autor: Lidusia » 2008-11-21, 21:11
Pewna para w średnim wieku z północnej części USA zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół, na Florydę, i zamieszkać w hotelu,
w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej.
Mąż miał dłuższy urlop, pojechał więc o dzień wcześniej. Po zameldowaniu
się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać
maila do żony. Niestety omylił się o jedną literę. Mail znalazł się w
ten sposób w Houston u wdowy po pastorze, która wróciła właśnie do domu
z pogrzebu męża i chciała sprawdzić, czy na poczcie elektronicznej są
jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół.
Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie:
- \"Do: Moja ukochana żona
Temat: Jestem już na miejscu. Wiem, że jesteś zdziwiona otrzymaniem
wiadomości ode mnie. Teraz mają tu komputery i wolno wysłać maile do
najbliższych. Właśnie zameldowałem się. Wszystko jest przygotowane na
Twoje przybycie jutro. Cieszę się na spotkanie. Mam nadzieję, że Twoja
podróż będzie równie bezproblemowa, jak moja.
PS: Tu na dole jest naprawdę gorąco\"