Chyba wiem, o czym piszesz - byłam jeden raz na samotnym spacerze w parku. Czułam się tak okropnie, że nigdy i za nic na świecie........... Wydawało mi się, że wszyscy się na mnie gapią i śmieją się ze mnie, że nawet na spacer nie mam z kim iść. To było straszne!!!!!! Być może Ty podobnie czułaś się wtedy w kinie
kino ...zwykle sama i lubie bardzo spacer tez moze byc samotny....zwykle nie martwie sie tym ,ze na mnie patrza ale mam niechec wychodzenia z domu i nazywam to dniem trola....nic sie nie chce
Samotność czasem jest fajna...ja tam też lubię...czasem mi się nawet marzy...posiedzieć samej w domu...z książka...muzyka w tle...filiżanką herbaty...podumać...
tak, tak, czasami jest fajnie.
Też lubię takie chwile spędzane w samotności, ale wolałabym z nich korzystać z własnego wyboru, a nie dlatego, że nie miałabym innego wyjścia