Nie wiem nic na ten temat, ale wydaje się logiczne, by taki stan rzeczy prawnie był uznawany. Przecież to beznadziejne sankcjonować wszystko papierkiem. Z drugiej jednak strony, znając naszą narodową pomysłowość, to.......nadużyciom nie ma końca!!!
no właśnie, żeby tylko nie opodatkowywali ani nadmiaru, ani tym bardziej zupełnego braku, bo ja już nie wiem, co byłoby gorsze: niedopłata, czy zwrot. No i, oczywiście w jakiej walucie?