wszystkie punkty zrealizowalam
ale to wynika z mojego osobistego pogladu na zycie i sprawymaterialne-niezaleznie od towarzysza.....
dodam-ze jego zycie toczy sie ak-praca,praca,jakby byla mozliwosc to tez praca......po pracy-sen ,kanapa .....
gowne zajecie -to czekanie kiedy przyjade....gotuje,sprzata generalnie -problemow niemam
odpoczywam......
problem w tym ze wychodze sama-bo jak idziemy razem-to zasypia w trakcie /tu wstawic dowolnie
jedyna mozliwosc wsplnego spedzania czasu-to spacer heheheheheh ...albo kanapa.....
jak sam wdzisz-to nie przypadek twojej znajomej....wprost przeciwnie.......
chociaz musze przyznac ze potrafi mnie rozbawic jak nikt
niemniej jednak-dziekiGrazynko masz racje-partnerstwozdaje sie ze to jest najbardziej rzadkie zjawisko

