autor: fenrill » 2009-03-07, 22:41
Chyba każdy, kto chociaż minimalnie interesuje się kinematografią wie jak przebiegło tegoroczne rozdanie Oskarów. Zdecydowanym zwycięzcą należy uznać obraz Danny’ego Boyle’a pt. ,,Slumdog”. Historia 18-letniego chłopaka ze slumsów, który zrobił furorę w indyjskiej edycji programu ,,Kto chce zostać milionerem?” wzruszyła miliony widzów na całym świecie. Oryginalny scenariusz opowiada, co prawda dość dobrze znany motyw wyidealizowanej miłości, jednak zdecydowana większość z nas sentymentem darzy takie opowieści ponieważ chwytają za serce. W filmie możemy zobaczyć jak wiele przeszkód i trudności musiał pokonać Jamal – główny bohater, aby w końcu móc cieszyć się swoją miłością poznaną jeszcze we wczesnym dzieciństwie. Film zaczyna się od sceny przesłuchania, kiedy to policja brutalnie stara się wyciągnąć od Jamala informacje na temat jego poczynań w trakcie programu. W tym momencie dzieli go tylko jedno pytanie od wygrania głównej nagrody, ale nikt nie jest skory uwierzyć, że naprawdę chłopak wie aż tyle i był w stanie uczciwie odpowiedzieć na wszystkie pytania. W trakcie przesłuchania dowiadujemy się, że każde pytania i każda udzielona przez Jamala odpowiedź wiąże się z niezwykłą przygodą, które przyszło mu przeżyć w ciągu swojego krótkiego życia. Niewiarygodna determinacja, wytrwałość i przede wszystkim miłość sprawiają, że niemożliwe staje się możliwe, a biedak ze slumsów staje się milionerem. A wszystko dla ukochanej dziewczyny… Po zgarnięciu niemal wszystkich ważniejszych statuetek, w tym za najlepszy film roku pojawiły się jednak głosy, że ,,Slumdog” nie zasłużył na takie wyróżnienie i jest to tylko efekt litości oraz poprawności politycznej. Innymi słowy, krytycy oskarowych decyzji uważają, że nagrody dla ,,Slumdoga” to efekt litości i współczucia Hollywood nad biedą w Indiach. Z drugiej jednak strony powstało mnóstwo wzruszających filmów, a jednak nie spotykały się one z aż tak dużym zainteresowaniem. Świetna ścieżka dźwiękowa i zapierające dech w piersiach obrazy to również ważny element filmu, wszystko to sprawiło, że ,,Slumdog” wygrał między innymi z ,,Ciekawym przypadkiem Benjamina Buttona”. A według Ciebie: dobry film czy bajka dla naiwnych?