Jestem bardzo wkurzona, więc wybaczcie mi moje chaotyczne klikanie. Zacznę swoją opowieść od początku. Dzisiaj w nocy dostałam maila mniej więcej tej treści: Chcę dodać Cię do listy przyjaciół, jeśli to akceptujesz zaloguj się. Więc zupełnie nieopatrznie po pierwsze weszłam do tego portalu, zalogowałam się, utworzyłam pobieżnie swój profil i w kliknęłam całą swoją listę kontaktów ze skrzynki @. Po czym okazało się, że na portalu tym pomimo, że nie podajemy swojego nazwiska, ujawnione zostają dane osobowe dotyczące nie tylko nazwiska, ale nawet adresu zamieszkania. Chciałam w jakiś sposób skreślić się z tego "interesu" - niestety nie udało się. Żeby to całe zamieszanie nie zataczało coraz większych kręgów, wykreśliłam wszystkich znajomych z kontaktów na netlogu. No i zaczęło się: piszą do mnie ludziska z pretensjami (zupełnie słusznymi) dlaczego najpierw ich zapraszam, a potem bezczelnie skreślam. A zauważyłam, ze niektórzy z nich mają tam nawet pozamieszczane swoje zdjęcia.
Pomóżcie mi i wylejcie na mnie kubeł zimnej wody. Może jestem jakaś głupia,albo powariowana i nie znam się na współczesnych metodach komunikacji. Albo już sama nie wiem. Niech mi ktoś wytłumaczy, bardzo proszę, czy moje obawy z ochroną danych osobowych są słuszne, czy nie.
P.S. Sprawa ujawnienia adresu naprawdę nie jest wyssana z palca
