to tak jakby gosc wpadal przejazdem i znow po roku nas odwiedzil ,lub pomachal z ulicy Agnieszka wiem ,ze robi jakis nastepny fakultet no i pracuje i niezbyt zdrowa mamusia....
No cóż, ja odbieram to trochę inaczej Pojawić się i nic.......żadnych słów, nie mówię o wyjaśnieniach - te nie są potrzebne, ale miło byłoby się dowiedzieć, co słychać. Nami też się nie interesują......Może za dużo sobie wyobrażam, w końcu to "tylko - znajomości wirtualne"