autor: alak » 2008-06-04, 20:56
Słuchajcie, ja też niewiele wiem na temat tej religii i nigdy się w to nie zagłębiałam. Zapewne Annab i Boss mogli by na ten temat więcej powiedzieć. Poszłam na spotkanie, bo być może już nigdy nie będę miała takiej okazji. Dalai Lama to zwykły człowiek, bardzo prostolinijny i uroczy. Nie dba o żadne konwenanse oprócz miłości i szacunku dla ludzi i otaczającego świata. Co jakiś czas drapał się pod szatą bez skrępowania, ale osobiście nie uważam tego za brak szacunku. Miałam nadzieję, że będąc w jego otoczeniu odczuje jakąś pozytywna energię, wibracje o których mi mówiono. Nic takiego osobiście nie odczułam, ale za to mój znajomy, którego na to spotkanie zabrałam poczuł dziwne ciepło i uczucie błogości i radości a on jest zupełnym ignorantem w tej dziedzinie. Nie trzeba więc być zaawansowanym w tej dziedzinie aby otrzymać dar, bo tak to nazywam. Śmieję się, że teraz tym darem powinien się ze mną podzielić, bo go zaprosiłam.
Ostatnio zmieniony 2010-06-19, 18:37 przez
alak, łącznie zmieniany 1 raz