Ania -Annab

Luźne rozmowy na różne tematy nie pasujące do pozostałych działów

Nieprzeczytany postautor: Lidusia » 2010-01-23, 13:53

Czasem dzieci są szczęśliwe, gdy babcia na podorędziu!! Mogą pracować, nie biorą zwolnień. Babcia zaś jest lepszą matką dla wnuków!!! Taką wyznaję filozofię, bo jest dla mnie wygodna!!! ;)
Awatar użytkownika
Lidusia
wapniak
 
Posty: 9427
Rejestracja: 2007-10-17, 17:39
Lokalizacja: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta

Nieprzeczytany postautor: Grazia.K » 2010-01-23, 14:00

ale jest prawdziwa ta teoria :k:
Awatar użytkownika
Grazia.K
wapniak
 
Posty: 13710
Rejestracja: 2007-05-17, 19:59
Lokalizacja: Londyn

Nieprzeczytany postautor: Lidusia » 2010-01-23, 14:01

Wiem, skorzystałam z tego również. Mama jest przecież ze mną od zawsze!!
Awatar użytkownika
Lidusia
wapniak
 
Posty: 9427
Rejestracja: 2007-10-17, 17:39
Lokalizacja: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta

Nieprzeczytany postautor: Grazia.K » 2010-01-23, 14:03

powodzenia...ja to robie od 11 lat :jupii: :jupii:
Awatar użytkownika
Grazia.K
wapniak
 
Posty: 13710
Rejestracja: 2007-05-17, 19:59
Lokalizacja: Londyn

Nieprzeczytany postautor: Lidusia » 2010-01-23, 14:06

Zarzekam się jednak i mieszkać z córką w jednym domu nie zamierzam!!! Blisko, na wspólnym podwórku(bo mam taką możliwość, gdyż są tu dwa domy;duży i mały), ale pod innym dachem z własną kuchnia, łazienką itp. Własne gospodarstwo. No i nie będę marudzić młodym, że to inaczej, to lepiej, bo przecież lepiej się znam, bo dłużej żyje!!! heheheheh
Awatar użytkownika
Lidusia
wapniak
 
Posty: 9427
Rejestracja: 2007-10-17, 17:39
Lokalizacja: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta

Nieprzeczytany postautor: Grazia.K » 2010-01-23, 14:08

dobrze jezeli ma sie taka mozliwosc :jupii: :jupii:
Awatar użytkownika
Grazia.K
wapniak
 
Posty: 13710
Rejestracja: 2007-05-17, 19:59
Lokalizacja: Londyn

Nieprzeczytany postautor: kasta » 2010-01-23, 18:24

powodzenia :k: ja z dziecmi nie mieszkam,i napewno mieszkala nie bede-mieszkalismy tak wystarczajaco dlugo zeby stwierdzic ze jzeli tylko jest taka mzlwosc-mieszkamy sobno.....a codo babciowania....ehehehe ja dziekuje-ale dziadek jest bardzo dziciolubny ;) ja za tymniech sie bawi z wnukami jak juz beda :k: odemnie -zdaleka :-P :-D
Awatar użytkownika
kasta
wapniak
 
Posty: 11240
Rejestracja: 2007-05-25, 00:33
Lokalizacja: zielona Wyspa

Nieprzeczytany postautor: Lidusia » 2010-01-23, 18:33

Mój ojciec wyrzekał się podobnie!!Od początku zapowiadał: zero wnuków. A nawet pamiętam, jak powiedział swojej żonie, a mojej mamie, że jeśli będzie chciała opiekować się wnukami, gdy już będą, to on bierze rozwód!!!! No cóż!!! Zmienił zdanie, gdy urodził się pierwszy wnuk!! Oszalał!!! To był po prostu koszmar!!! Gdy wnuczek zapłakał to krzyczał na wszystkich w koło, że nie pilnują, że nie starają się, że nie przewidują!!! Nadzorował pierwsze kąpiele i udzielał instrukcji typu: nie trzyj tym ręcznikiem tak mocno, bo dziecko ma delikatną skórkę! Mało tego, gdy wnuczek osiągnął odpowiedni wiek to w kuchni pojawił się pieniek, gwoździe i mały młoteczek!!!
Mieliśmy nie tylko ubaw, ale i ręce pełne roboty!!! ;) :jupii:
Awatar użytkownika
Lidusia
wapniak
 
Posty: 9427
Rejestracja: 2007-10-17, 17:39
Lokalizacja: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta

Nieprzeczytany postautor: kasta » 2010-01-23, 18:39

wlasnie-dziadkowie sa niesamowici-moj ojciec dziadkowal podobnie :jupii: dlatego dalej uparcie 3-mam sie mojej wersji-ja poprostu lubie male dzieci-ale na krotko i na temat...zadne szalenstwa-a juz napewno nie opieka calodzienna :ooo: :v w sporadycznych przypadkach awaryjnych-prosze bardzo......naszczesie to zaden probem-bo przyszli rodzice/a moje dzieci/beda mialy -mam nadziej podwojny zestaw dziadkow ehhehehehehheh
Awatar użytkownika
kasta
wapniak
 
Posty: 11240
Rejestracja: 2007-05-25, 00:33
Lokalizacja: zielona Wyspa

Nieprzeczytany postautor: Lidusia » 2010-01-23, 18:43

Czuję, że i ja nie bardzo chętnie podejmę się obowiązkowego codziennego opiekowania, bo jednak siły już nie te, ale... co będzie to czas pokaże. Potrzeba sprawia, że siły mobilizujemy i dajemy radę, więc gdy wyjścia nie będzie to i codziennie wnukiem się zajmę!!
Awatar użytkownika
Lidusia
wapniak
 
Posty: 9427
Rejestracja: 2007-10-17, 17:39
Lokalizacja: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta

Nieprzeczytany postautor: kasta » 2010-01-23, 18:49

hehehe ja juz wiem-ze nie dam rady.....za duza odpowiedzialnosc-i trzeba byc w calkiem niezlej formie zeby sie dzieckiem zajac... :cfa: ;)
Awatar użytkownika
kasta
wapniak
 
Posty: 11240
Rejestracja: 2007-05-25, 00:33
Lokalizacja: zielona Wyspa

Nieprzeczytany postautor: Lidusia » 2010-01-23, 18:58

Trudno przewidzieć, co będzie. Póki co zajmę się swoja tarczycą!!! ;)
Awatar użytkownika
Lidusia
wapniak
 
Posty: 9427
Rejestracja: 2007-10-17, 17:39
Lokalizacja: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta

Nieprzeczytany postautor: kasta » 2010-01-23, 19:08

masz racje :jupii: :k: ja swoja sie zajelam dosc dawno temu,ale oja mam miala zabieg lata temu-i okazuje sie ze musi pojsc na drugi... :-/ :cfa: i to w miare szybko :-(
Awatar użytkownika
kasta
wapniak
 
Posty: 11240
Rejestracja: 2007-05-25, 00:33
Lokalizacja: zielona Wyspa

Nieprzeczytany postautor: Lidusia » 2010-01-23, 19:11

W czwartek jadę na konsultację, już ostateczną. Mam skierowanie do chirurga, ale wolę jeszcze sprawdzić. Zresztą trafiłam na chirurga i endokrynologa w jednym człowieku, więc myślę, że decyzję pomoże mi podjąć właściwą!!!
Awatar użytkownika
Lidusia
wapniak
 
Posty: 9427
Rejestracja: 2007-10-17, 17:39
Lokalizacja: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta

Nieprzeczytany postautor: Grazia.K » 2010-01-23, 20:09

z pewnoscia tak bedzie :k:
co do opiekowania sie wnukami...to wszystko zalezy od sytuacji...jak trzeba :-/ to trudno
Awatar użytkownika
Grazia.K
wapniak
 
Posty: 13710
Rejestracja: 2007-05-17, 19:59
Lokalizacja: Londyn

PoprzedniaNastępna

Wróć do Luźne rozmowy

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość