ja nie latalam-chyba ze na slub samlotem i dobrze ze przyjechalam dzien wczesniej bo moja przytomna corka nie zamowila bukietu-ehehhehe i przypomniala sobie o tym o 9-tej wieczorem ehheheheeheheheh
dobrze ze w Krakowie kwiaciarnie otwarte dluzej w marketach tyle ze kwiatow prawie nie bylo hehehehehehehe