hmmm
A mnie się kilka opowiadań tej autorki udało przeczytać, ale już nie pamiętam tytułów. Był to jakiś zbiór. Czytało się je dobrze i przyznam szczerze, że raczej duszkiem. Pamiętam, że pochłonęłam je w ciągu jednej nocy i rano poszłam strasznie niewyspana do pracy. Rzadko jednak zarywam noce, więc to może sugerować, że mnie coś w tym ruszyło.