Paulo Coelho
Podczas każdego tańca, któremu oddajemy się z radością, umysł traci swoją zdolność kontroli, a ciałem zaczyna kierować serce.
no to tanczmy jak najwiecej chociaz musze powiedziec ze nie wydaje mi sie zeby tak do konca to byla prawda...porostu umysl zajety jest tancem-i tylko tym ile mozna tanczyc? w koncu nogi bola
A wracając do tańca - uwielbiam tańczyć i to bez t.zw. opamiętania Rozumiem, co autor miał na myśli - tańcząc z radością, ciałem zaczynają kierować pozytywne emocje
No tak, ramiona męskie są jak poręcze! Oprę się i dam radę. Wszak to nie maraton podobny do pewnego filmu o symbolicznym tytule "Czyż nie dobija się koni?"