Myśliwi znoszą na polanę ustrzeloną zwierzynę. Nagle wśród łowieckich trofeów dostrzegają mężczyznę. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon. W karcie zgonu napisał:
"Lekka rana postrzałowa. Śmierć nastąpiła w wyniku wypatroszenia."
Ojciec do syna:
- Przeczytałem twoją listę życzeń i już wiem co dostaniesz pod choinkę.
- Co, tato?
- Słownik ortograficzny.
Po długim rejsie marynarz wrócił do domu i spędził upojną noc z żoną. Rano do sypialni zagląda jego mały synek i szybko cofa głowę.
- Nie bój się Krzysiu. Przecież jestem Twoim ojcem.
- Tak, tak... Wszyscy tak mówią...
- Cześć stary, może partyjkę szachów?
- Nie mogę, żona mi umarła...
- To będziesz grał czarnymi.
