Duchy

Rozważania filozoficzne, rozmowy na temat religii, systemie wierzeń i praktyk.

Nieprzeczytany postautor: alak » 2009-03-29, 13:55

Ja też wierzę w tę formę istnienia. Czuję je wokół siebie. Są przyjazne i pomocne. Może jeszcze za mało im ufam, może powinnam bardziej uwierzyć w ich opiekę? Może to rodzaj uprzywilejowania, że komuś one dają znać o sobie, kiedy innym nie? Nie wiem... :cfa:
Awatar użytkownika
alak
wapniak
 
Posty: 3350
Rejestracja: 2008-04-16, 22:47
Lokalizacja: UK
Płeć: Kobieta

Nieprzeczytany postautor: annab » 2009-03-29, 18:14

myślę że otwarcie i zaufanie wiele zmienia ........... :cfa:
Jaki dzień w moim życiu był najpiękniejszy?? To nie był dzień, to była noc.
Awatar użytkownika
annab
wapniak
 
Posty: 10915
Rejestracja: 2007-10-17, 18:34
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany postautor: wapniaczek » 2009-03-29, 22:57

Grazia.K pisze:ja wierze ....
i bez wzgledu na to co ktos na ten temat powie wierze i mialam z nimi spotkania....a moze to moja wyobraznia/tak powiecie/...ja wiem swoje


Też bym chciał w to wierzyć, jednak z naukowego punktu widzenia jest to dla mnie niedopuszczalne.
Z innej zaś strony patrząc, wierzę w coś takiego co możemy nazwać "duchami", ale nie potrafię nazwać czym to coś jest. Eh
Awatar użytkownika
wapniaczek
wapniak
 
Posty: 303
Rejestracja: 2009-03-26, 21:38

Nieprzeczytany postautor: kasta » 2009-03-30, 12:11

heheheh najpierw wypada okreslic-co rozumiemy pod pojeciem duchy.......bo jak "dusze zmarlych"-to ja nie wierze/tlumaczyc nie bede-ale uwazam ze odchodza do innego miejsca...uzasadnic dowolnie=czy w chrzescijanstwie czy buddyzmie etc.../
natomiast-jesli "energie/czy istoty energetyczne-zdecydowanie tak
anioly,demony dziny.....kazda religia zaswiadcza w pewnym stopniu o ich istnieniu....
a dowody?bardzo duzo.....
naukowy punkt widzenia?no coz -moze wszystko da sie wytlumaczyc z naukowego punktu widzenia...heheheh haczyk tkwi w stwierdzeniu ze jeszcze nie osiagnelismy takiego poziomu poznania.....
taka zasada-zeby nie Kopernik-to pewno do dzis wierzylibysmy .... ;) a gdyby nie arabscy astronomowie-Kopernik iczego by nie odkryl ;) :cfa:
Awatar użytkownika
kasta
wapniak
 
Posty: 11239
Rejestracja: 2007-05-25, 00:33
Lokalizacja: zielona Wyspa

Nieprzeczytany postautor: wapniaczek » 2009-03-30, 22:28

kasta pisze:heheheh najpierw wypada okreslic-co rozumiemy pod pojeciem duchy.......bo jak "dusze zmarlych"-to ja nie wierze/tlumaczyc nie bede-ale uwazam ze odchodza do innego miejsca...uzasadnic dowolnie=czy w chrzescijanstwie czy buddyzmie etc.../
natomiast-jesli "energie/czy istoty energetyczne-zdecydowanie tak
anioly,demony dziny.....kazda religia zaswiadcza w pewnym stopniu o ich istnieniu....
a dowody?bardzo duzo.....
naukowy punkt widzenia?no coz -moze wszystko da sie wytlumaczyc z naukowego punktu widzenia...heheheh haczyk tkwi w stwierdzeniu ze jeszcze nie osiagnelismy takiego poziomu poznania.....
taka zasada-zeby nie Kopernik-to pewno do dzis wierzylibysmy .... ;) a gdyby nie arabscy astronomowie-Kopernik iczego by nie odkryl ;) :cfa:


No właśnie, czyli tak jak się spodziewałem.
Temat duchów każdy inaczej interpretuje, każdy coś innego przez to rozumie.
Ja nie pisałem dokładnie o co chodzi, bo sam nie wiedziałem co przez to pojęcie określić, zresztą potwierdza to mój poprzedni post.
Dobra, trudny temat i tyle.
Awatar użytkownika
wapniaczek
wapniak
 
Posty: 303
Rejestracja: 2009-03-26, 21:38

Nieprzeczytany postautor: cela » 2009-03-31, 17:06

Nie wierzę w duchy.......wierzę w anioły :C:
Wiem, że mam anioła stróża i to bardzo dobrego :C: :C: :C:
Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie !!!!!!!
Awatar użytkownika
cela
wapniak
 
Posty: 5629
Rejestracja: 2008-04-16, 18:30
Lokalizacja: Liverpool
Płeć: Kobieta

Nieprzeczytany postautor: annab » 2009-03-31, 18:43

myślę że tamten świat jest bardzo różnorodny - ja te istoty określam jako Energie
A ten mój Anioł Stróż czyli Energia która mi towarzyszy bardzo nieraz się napracuje
Jaki dzień w moim życiu był najpiękniejszy?? To nie był dzień, to była noc.
Awatar użytkownika
annab
wapniak
 
Posty: 10915
Rejestracja: 2007-10-17, 18:34
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany postautor: Grazia.K » 2009-03-31, 18:48

Aniol Stroz....ok!!!! jak sie zwal tak sie zwal....moze tez byc Dobry Duch!!!
Awatar użytkownika
Grazia.K
wapniak
 
Posty: 13710
Rejestracja: 2007-05-17, 19:59
Lokalizacja: Londyn

Nieprzeczytany postautor: annab » 2009-03-31, 18:56

pomocny bardzo :buzi:
Jaki dzień w moim życiu był najpiękniejszy?? To nie był dzień, to była noc.
Awatar użytkownika
annab
wapniak
 
Posty: 10915
Rejestracja: 2007-10-17, 18:34
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany postautor: Grazia.K » 2009-03-31, 19:04

:k: :k: :k: :k:
chociaz czasami przekorny ;)
Awatar użytkownika
Grazia.K
wapniak
 
Posty: 13710
Rejestracja: 2007-05-17, 19:59
Lokalizacja: Londyn

Nieprzeczytany postautor: annab » 2009-03-31, 19:12

pamiętam takie jedne warsztaty prowadzone przez psychoterapeutę zrobił coś czego nie powinien - że tak brzydko powiem rozwalił grupę - byłam przerażona widząc co się z ludźmi dzieję
i oni całkiem prywatnie umówili się z nim na jeszcze jedne zajęcia
mogłam iść lub nie
to byli moi przyjaciele nie mogłam zostawić ich samych musiałam zobaczyć co się będzie działo
i chyba naprawdę się bałam - wiem jak można ludziom namieszać
prosiłam wszystkie przyjazne istoty o wsparcie
i pamiętam taki moment zaczynaliśmy zajęcia od medytacji z wizualizacją
siedziałam spięta - nie wiedząc co mam zrobić wejść w tą medytację z grupą czy nie

i tą chwilę tak jakby czyjeś ręce na ramionach i spokój który mnie ogarną bezpieczeństwo i ufność i wiem że tamta strona jest całkiem przyjazna :C:
Jaki dzień w moim życiu był najpiękniejszy?? To nie był dzień, to była noc.
Awatar użytkownika
annab
wapniak
 
Posty: 10915
Rejestracja: 2007-10-17, 18:34
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany postautor: Grazia.K » 2009-03-31, 19:31

bywaja takie i takie
Awatar użytkownika
Grazia.K
wapniak
 
Posty: 13710
Rejestracja: 2007-05-17, 19:59
Lokalizacja: Londyn

Nieprzeczytany postautor: annab » 2009-03-31, 19:33

tych drugich nie dopuszczam koło siebie :-D
Jaki dzień w moim życiu był najpiękniejszy?? To nie był dzień, to była noc.
Awatar użytkownika
annab
wapniak
 
Posty: 10915
Rejestracja: 2007-10-17, 18:34
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany postautor: Vap_niaczka » 2009-04-02, 21:05

Nie wiem czy masz w tym temacie coś do powiedzenia.

Moja koleżanka miała kilka lat temu taką nie miłą przygodę że jak mi opowiadała to włosy się jeżyły,nie życzyłabym nikomu takich przejść, gdybym jej nie znała dobrze to pomyślałabym że jest chora i plecie bzdury.
To co ją spotkało było straszne.
Amor omnia vincit - miłość zwycięża wszystko
Vap_niaczka
wapniak
 
Posty: 107
Rejestracja: 2009-03-26, 16:50

Nieprzeczytany postautor: annab » 2009-04-02, 21:22

Vap_niaczka pisze:Nie wiem czy masz w tym temacie coś do powiedzenia.

Moja koleżanka miała kilka lat temu taką nie miłą przygodę że jak mi opowiadała to włosy się jeżyły,nie życzyłabym nikomu takich przejść, gdybym jej nie znała dobrze to pomyślałabym że jest chora i plecie bzdury.
To co ją spotkało było straszne.



Ja uważam że mam :-D
tylko raz spotkałam się z czymś bardzo niemiłym - ale to nie było straszne - to raczej olbrzymi smutek -żal - tęsknota
przestraszyłam się
dziś bym z NIM porozmawiała
Jaki dzień w moim życiu był najpiękniejszy?? To nie był dzień, to była noc.
Awatar użytkownika
annab
wapniak
 
Posty: 10915
Rejestracja: 2007-10-17, 18:34
Lokalizacja: Łódź

PoprzedniaNastępna

Wróć do Religia i filozofia

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

cron