kaczkę już rozwścieczyliśmy - może teraz rozwścieczymy jakieś naleśniczki?
Hmmmm, naleśniki, niestety, tylko na jeden dzień są. Chociaż słyszałam, że można je po usmażeniu poprzekładać folią aluminiową i zamrozić. Takie bez żadnego nadzienia. Potem się je rozmraża, czymś tam smaruje np. serem i odsmaża. Muszą też być pyszne