autor: fenrill » 2009-03-18, 20:23
Widzę, że dyskusja w mgnieniu oka ucieka od głównego wątku i ani myśli do niego wracać, dlatego odniosę się bezpośrednio do tematu. Ideał mężczyzny to coś całkowicie abstrakcyjnego, w sumie jak wszystko, co w nazwie ma ,,idealny” bo takie rzeczy po prostu nie istnieją. W każdym razie ile kobiet tyle wzorów ideału. Pozwolę sobie stwierdzić, że nawet odnośnie tych wzorów, z reguły, kobiety nie są stałe i w samych opisach przez nie tworzonych jest mnóstwo sprzeczności. Najlepiej, żeby facet był wrażliwy, z poczuciem humoru, subtelny, czuły, a gdy trzeba to gwałtowny i stanowczy. Takie cacka chyba niestety nie istnieją. Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że najwięcej zależy od humoru i widzimisie kobiety: raz chcą takiego, raz takiego, a ja zaprawdę powiadam wam, iż jestem przekonany do jednej rzeczy. Ideał kobiety będzie zawsze taki, jakiego nie może chociaż w pewnym stopniu mieć! Dajmy na to: babka ma miłego faceta, który stara się i umie o nią zadbać – świetnie, gratulujemy, ale wystarczy kilka miesięcy by zaczęła marzyć o silnym, przekonywującym cwaniaku – no i na odwrót. Chyba już taka kobieca natura i ciężko coś na to poradzić. Panie bardzo często tracą wiele szans przez to, że szukają wyimaginowanego księcia z bajki. Z reguły to niepoprawna romantyczki, które liczą na nie wiadomo co, często naprawdę fajni faceci przechodzą im koło nosa. Grunt to wiedzieć samemu czego się chce. Niestety, czasem w pogoni za ideałem ludzie za bardzo kierują się egoizmem, a nie zastanawiają nawet nad tym, że mogliby pokochać kogoś zarówno za jego dobre strony jak i złe. Spodziewam się zaraz gromadki pań, które mnie zaatakują, ale chyba nie mówię niczego złego ani nieprawdziwego? W tej selekcji, która czasem zachodzi w naszych głowach dobrze też czasem pomyśleć, co sami sobą reprezentujemy, a nie wyłącznie myślimy o tym, co inni mogą dać nam. Taka refleksja sprowadzi niektórych na ziemię, mam nadzieję.