barbarelka60 pisze:A ja Wam powiem tak:to co w życiu nam sie przytrafia jest wynikiem naszego myślenia.Kiedy sobie to uświadomimy nagle zaczynamy uważać na swoje myśli,pragnienia.To jest bardzo trudna praca,bo trzymają nas przyzwyczajenia,lenistwo a szczególnie strach przed niewiadomym.
Ale jak już wkroczymy na ścieżkę rozwoju duchowego,to w trakcie tej podróży uświadamiamy sobie że wcale nie jest nam potrzebne to,co sobie wymyśliliśmy.A co potrzebne - moce ,które w nas drzemią codziennie nas prowadzą i dają wskazówki,tylko czy my potrafimy to dostrzec i wykorzystać?
Ja od wczoraj jestem tu prawie 24 godziny i z zapartym tchem czytam Wasze wypowiedzi,bo właśnie szukam inspiracji ....bo jestem na zakręcie.............
napewo strach przed niewiadoma...
ale pisz tez...nie tylko czytaj..bedzie nam bardzo milo...
na zakrecie kazdy z nas byl, jest lub bedzie....
