To wszystkich speakerów TV mamy powybijać?
Wszak w mediach "bad news are good news" i odwrotnie.
No cóż , nie pierwszy to dla mnie przypadek. Kostucha kosi starych znajomych w ostatnich latach. Nazwisk nie będę wymieniał , bo to niewłaściwa, drażniąca praktyka na takim forum. Ja tam jestem Polak Mały i zwykłe Ederleziontko.
A co do Jacka , to powiem Ci ciekawostkę. Do slangu estradowców on dodał taki:
"śpiewać" = "pyszczyć"
i jest to zapisane w pewnej pracy magisterskiej niezłego skrzypka. Lecz praca była pisana na anglistyce w language'u

W roku ...hmm ...gdzieś 74-75 circa.