Wśród odmian średnich, idealnych do jedzenia na świeżo, warto rozważyć Bonkretę Williamsa – może i wrażliwsza, ale smak wynagradza wszystko, a do kompotów i przetworów sprawdza się znakomicie. Świetna jest też Carola (całkiem odporna na mróz) oraz Generał Leclerc – obie to pochodne Komisówki, o naprawdę wyjątkowym smaku.
Jeśli chodzi o zimowe odmiany do przechowania w warunkach domowych (bez chłodni), można spojrzeć na nowsze krzyżówki. Trudno je jeszcze w pełni ocenić pod kątem zachowania drzew, ale owocowo prezentują się bardzo dobrze:
Bohemica – pochodna Paryżanki, wymaga ciepłego sezonu, ale zimą dobrze znosi mrozy i długo leży.
David, Uta, Erica, Dicolor – smaczne, plenne, odporność wystarczająca, a przy dobrej przechowalności potrafią dotrwać do Świąt.
Jeśli chcesz wprowadzić takie odmiany do swojego sadu, warto zajrzeć do szkółki, która ma dokładne opisy i sprawdzone sadzonki grusz – np. tutaj:
https://krainasadzonek.pl/– znajdziesz tam zarówno klasyczne odmiany na świeży zbiór, jak i te przechowalnicze, idealne na zimę.