oj łąki takie mokre od porannej rosy
będąc dzieckiem pamiętam że uczyłam się chodzić - odpowiednio stawiać stopę - po rżysku aby nie kuło
tęskni mi się za spokojem swobodą za czasem tylko tu i teraz bez pośpiechu
a u mnie kolejna burza
i pada i cholernie duszno
Jaki dzień w moim życiu był najpiękniejszy?? To nie był dzień, to była noc.
tutaj-goraco bardzo,marzy mi sie burza-ale taka z piorunami,a njbardziej lubie po burzy -powietrze pelne ozonu.....bajka-jest czym oddychac...
ja normalnie wiejska baba jestem-w miescie sie dusze .....