dobranoc

Bo życie zaczyna się po 40-ce!

100 gram to dla mnie jak kropelka wody....brak samokontroli ...niestety


.
Na okrągło mogłabym jeść kartacze robione przez moja mamę. Musiałabym jednak zostawić miejsce na owoce. Jestem już chyba uzależniona. Dzis musiałam wrócic do domu, w przerwie miedzy zajeciami, bo miałam straszna ochote na owoce. Niemal każdy posiłek zaczynam od owoców i podjadam je miedzy posiłkami. Nie potrafie sie powstrzymać i jak kupie to zjadam na przystankach. Wiem że brudne, ale to jest silniejsze 
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości