Na zrównoważenie pogody nie ma co liczyć. Albo leje, albo ukrop!! Deszczu jednak rzeczywiście już wystarczy. Może się trochę poopalamy? Jeszcze tego lata nie miałam na sobie opalaczy!
Ja szczerze mówiąc, wolę bez opalenizny, ale trudno, jak sie przebywa na świeżym powietrzu to uniknąć sie nie da. Ja za półtorej tygodnia mam nadzieje śmigać na rowerze naokoło mazurskiego jeziora.
Tak Na dwa tygodnie. Tomka zostawię na całe wakacje, a ja bede wracać Ale trudno, ktos musi pracować, no i troche odpoczniemy od siebie i potęsknimy, a dziadkowie też muszą sie pomęczyć. Niech wiedzą, żę mają wnuka, no nie?
ja jestem wyszywam nowy obrazek
udzielam się towarzysko i gotuję dziecku obiadek
odpoczywam czytam leżę i usiłuję dostać sie do lekarza
ale - hahahahahah- po 22 lipca
więc się oszczędzam
Jaki dzień w moim życiu był najpiękniejszy?? To nie był dzień, to była noc.