Dziewczyny, znowu wybywam na dwa dni. jadę do Londynu. Tym razem zaplanowałam maraton. Nie wiem jak to przeżyję, ale jak przeżyję to będzie to juz prawdopodobnie ostatni taki wypad do tego miasta. Grażynko, może gdzieś w przelocie sie spotkamy, ale nie mogę planować niczego dużego. Kupiłam London Pass dla siebie i dla syna. Wstęp do 55 atrakcji Londynu. Wypadałoby więc zobaczyć najwięcej jak sie da. Zaplanowałam też dwie wycieczki z przewodnikiem. Pierwsza to "This is London" o 2 p.m. w sobotę i druga to "Harry Potter walks" w niedzielę o 3p.m. Na pierwszą chciałabym na pewno, a na drugą jak starczy czasu. Póki co czuję sie zmęczona. Po upałach w Bydgoszczy boleśnie, w dosłownym tego słowa znaczeniu, przyjmuję angielskie chłody, ale wszystko dla ludzi.
Nie będzie mnie więc przez dwa dni. Nie martwcie się więc o mnie, chociaż to takie miłe
