kajeczka caffe

Luźne rozmowy na różne tematy nie pasujące do pozostałych działów

Nieprzeczytany postautor: annab » 2009-10-23, 21:21

jak szczyka to wiesz że żyjesz :jupii: :jupii:
Jaki dzień w moim życiu był najpiękniejszy?? To nie był dzień, to była noc.
Awatar użytkownika
annab
wapniak
 
Posty: 10915
Rejestracja: 2007-10-17, 18:34
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany postautor: kasta » 2009-10-24, 10:31

:jupii: :jupii: :jupii: to wolne tance ;) zreszta kto nam kaze skakac jak kozy...heheheheheehh
Awatar użytkownika
kasta
wapniak
 
Posty: 11240
Rejestracja: 2007-05-25, 00:33
Lokalizacja: zielona Wyspa

Nieprzeczytany postautor: Grazia.K » 2009-10-24, 15:58

o to wlasnie chodzi ,ze nikt ~-(
a szczyka ,bo pogoda...darmowe barometry tak dzialaja...niestety!!!! :C:
Awatar użytkownika
Grazia.K
wapniak
 
Posty: 13710
Rejestracja: 2007-05-17, 19:59
Lokalizacja: Londyn

Nieprzeczytany postautor: kasta » 2009-10-25, 11:12

no tak-pogoda kosciana troche-wszystkie bledy mlodosci daja znac sobie :-/ hheheheh-chociaz ciesze sie ze tylko ree malam zlamana i troche kregoslup przypomina o sobie...ehehehheh nie jest zle :jupii: :jupii: :jupii: ale reszta calkiem ,calkiem ;)
Awatar użytkownika
kasta
wapniak
 
Posty: 11240
Rejestracja: 2007-05-25, 00:33
Lokalizacja: zielona Wyspa

Nieprzeczytany postautor: Grazia.K » 2009-10-25, 12:19

czy ja wiem ...mowisz o bledach mlodosci...hmmm...kiedy jest sie mlodym to sie nie mysli ,ze cos takiego jak bol nogi ,czy kregoslupa moze dotyczyc mojej osoby....jest sie silnym i tyle...to wszystko nadchodzi po latach,ale tak jak piszesz ...nie jest zle :k: :k:
u mnie chlodno ,chociaz niebo niesamowicie blekitne :jupii: :jupii: i sloneczko tez swieci :C: milej niedzieli!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Awatar użytkownika
Grazia.K
wapniak
 
Posty: 13710
Rejestracja: 2007-05-17, 19:59
Lokalizacja: Londyn

Nieprzeczytany postautor: kasta » 2009-10-26, 11:26

hehehehe -nie jest zle ;)
ale nestety-bedzie gorzej-JESIENNA DEPRECHA...... o-P :ooo: ...co prawda -ja sie jakos bronie-ale dopada moich podopiecznych i powoli wiekszosc znajomych wokol.....
wiec-i ja czuje sie coraz bardziej zmeczona........
zdaje sie ze wiekszosc "w tym" heheheheh wieku czuje sie zdecydowanie gorzej.....co odbija sie na samopoczuciu...........
:-/
jeszcze chyba na zlosc zmienili czas..... :-/ %-) minie dni are zanim sie przyzwyczaje.......teraz zasypiam po staremu...heheheh czyli nieml na siedzaco.ale i tak klade sie godzine pozniej.........a budze sie ....:(tez po staremu-czyli o 6-tej..........
jakos przetrzymac musze-bo poobiednie drzemki grza...heheheheh powaznymi konsekwencjami /znaczy przytyje. natychmiast............


milego dnia :!:
Awatar użytkownika
kasta
wapniak
 
Posty: 11240
Rejestracja: 2007-05-25, 00:33
Lokalizacja: zielona Wyspa

Nieprzeczytany postautor: annab » 2009-10-26, 19:23

ja chora leżę w łozeczku
Jaki dzień w moim życiu był najpiękniejszy?? To nie był dzień, to była noc.
Awatar użytkownika
annab
wapniak
 
Posty: 10915
Rejestracja: 2007-10-17, 18:34
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany postautor: Grazia.K » 2009-10-26, 21:02

uwaga na tycie!!!!!
a ja tez sobie lubie troszeczke poleniuchowac...szczegolnie po obiadku w niedzioele...
ogolnie tez jestem zmeczona i to raczej z powodu jesieni....bo praca taka sama ...tylko ja starsza kazdego dnia...nawet juz chyba nie chodzi o lata :-P :-P :-P :-P
Aniu kutuj sie a ty druga Aniu nie daj sie podopiecznym!!!!!!
i oczywiscie depresje zostawmy innym :k: :k:
Awatar użytkownika
Grazia.K
wapniak
 
Posty: 13710
Rejestracja: 2007-05-17, 19:59
Lokalizacja: Londyn

Nieprzeczytany postautor: annab » 2009-10-27, 08:00

tak byle dalej od nas :-D :-D
Jaki dzień w moim życiu był najpiękniejszy?? To nie był dzień, to była noc.
Awatar użytkownika
annab
wapniak
 
Posty: 10915
Rejestracja: 2007-10-17, 18:34
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany postautor: kasta » 2009-10-27, 11:18

a co medycyna chinska na ten temat???????? :-P chyba ze z wlasciwa sobie wschodnia filozofia radzi.....przeczekac...hehehehehehehehehehehe
kurowac sie dziewczyny......ja to mamdobrze-chorowac nawet czasu niemam :jupii: :jupii: :jupii: :jupii: :jupii:
Awatar użytkownika
kasta
wapniak
 
Posty: 11240
Rejestracja: 2007-05-25, 00:33
Lokalizacja: zielona Wyspa

Nieprzeczytany postautor: Grazia.K » 2009-10-27, 20:34

ja tez tylko sobie ponarzekam i do pracy rodacy!!!!
Awatar użytkownika
Grazia.K
wapniak
 
Posty: 13710
Rejestracja: 2007-05-17, 19:59
Lokalizacja: Londyn

Nieprzeczytany postautor: kasta » 2009-10-28, 11:17

no coz-takie zycie....... :-/ ale przynajmniej ponarzekac mozna :k: :jupii:
Awatar użytkownika
kasta
wapniak
 
Posty: 11240
Rejestracja: 2007-05-25, 00:33
Lokalizacja: zielona Wyspa

Nieprzeczytany postautor: Grazia.K » 2009-10-28, 19:59

o tak to mozna :k: :k: :k:
dobrze ,ze tego nie zabraniaja...jak nerwy to mozna ponarzekac w ojczystym jezyku ;)
Awatar użytkownika
Grazia.K
wapniak
 
Posty: 13710
Rejestracja: 2007-05-17, 19:59
Lokalizacja: Londyn

Nieprzeczytany postautor: annab » 2009-10-28, 20:26

ja tez w ojczystym języku :jupii: :jupii: :jupii:
Jaki dzień w moim życiu był najpiękniejszy?? To nie był dzień, to była noc.
Awatar użytkownika
annab
wapniak
 
Posty: 10915
Rejestracja: 2007-10-17, 18:34
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany postautor: alak » 2009-10-28, 23:21

Witam Wszystkich bardzo serdecznie. Dużo postów nazbierało się nie czytanych. Nie zdążę ich chyba nawet przeczytać, chyba tylko przejrzę pobieżnie. Nie było mnie przez kilka dni. Dziś wróciliśmy z Tomkiem z Paryża. Jestem jeszcze myślami w innym świecie. Starałam się minimalnym kosztem zobaczyć jak najwięcej i nawet udało się. Duzo wrażeń i zdjęć. Jak znajdę czas to powklejam. Nie udało się zobaczyć wszystkiego, to oczywiste, ale znowu nie tak mało. Największe wrażenie zrobiło jednak na mnie La Defense. Byliśmy tam nocą. Nie udało się wjechać na szczyt La Grande Arche, było za późno, ale i tak wrażenie ogromne. Drugim miejscem, które mnie urzekło to Sainte-Chapelle. Istny cukierek, wspaniałe witraże, piękne kolory, zaniedbana, ale i tak świetnie broni się przed upływem czasu. No i oczywiście Montmartre ze swoimi wąskimi i stromo wspinającymi się uliczkami. Mogłabym tam włóczyć się bez końca. W wielu miejscach jeszcze nie byliśmy, np. dzielnica Łacińska i cmentarza na Montmartre, ale to może innym razem. Muzea Luwr i d'Orsey ogromne i nie na jedna wizytę. W d'Orseyu obejrzelismy właściwie tylko moich ukochanych impresjonistów. I tak wielu dzieł nie było np. mojego ulubionego Van Goga. Nie wiem może są w prywatnych rękach. Zobaczenie wszystkiego na raz jest chyba raczej nie możliwe. Paryż jest inny niż Londyn. Pełno tu kloszardów, nie widziałam ich w Londynie. Mam też niemiłe wrażenie od pierwszego dnie, że wszędzie próbują cie oszukać i naciągnąć na większe wydatki niż konieczne. Trzeba ciągle przeliczać resztę w sklepie czy brasserie. Wymiana funtów w kantorze na Montmartre prawie 1:1 a recepcjonista w hotelu próbuje ci na siłę wcisnąć transport na lotnisko za 34 euro podczas, gdy ze stacji obok możesz dojechać za 17.
Było jednak świetnie. Tomasz bardzo zadowolony, ale niestety teraz powrót do rzeczywistości. Praca, college i na dodatek szczur mi się do kuchni wprowadził. Wyżarł mnóstwo trutki, mam nadzieję, że już zdechł jak nas nie było, ale na wszelki wypadek postawiłam dziś nową. No i oczywiście szoruje cała kuchnie, bo zostawia po sobie taki ochydny smród i pewnie mnóstwo bakterii.
Awatar użytkownika
alak
wapniak
 
Posty: 3350
Rejestracja: 2008-04-16, 22:47
Lokalizacja: UK
Płeć: Kobieta

PoprzedniaNastępna

Wróć do Luźne rozmowy

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości