autor: alak » 2009-10-28, 23:21
Witam Wszystkich bardzo serdecznie. Dużo postów nazbierało się nie czytanych. Nie zdążę ich chyba nawet przeczytać, chyba tylko przejrzę pobieżnie. Nie było mnie przez kilka dni. Dziś wróciliśmy z Tomkiem z Paryża. Jestem jeszcze myślami w innym świecie. Starałam się minimalnym kosztem zobaczyć jak najwięcej i nawet udało się. Duzo wrażeń i zdjęć. Jak znajdę czas to powklejam. Nie udało się zobaczyć wszystkiego, to oczywiste, ale znowu nie tak mało. Największe wrażenie zrobiło jednak na mnie La Defense. Byliśmy tam nocą. Nie udało się wjechać na szczyt La Grande Arche, było za późno, ale i tak wrażenie ogromne. Drugim miejscem, które mnie urzekło to Sainte-Chapelle. Istny cukierek, wspaniałe witraże, piękne kolory, zaniedbana, ale i tak świetnie broni się przed upływem czasu. No i oczywiście Montmartre ze swoimi wąskimi i stromo wspinającymi się uliczkami. Mogłabym tam włóczyć się bez końca. W wielu miejscach jeszcze nie byliśmy, np. dzielnica Łacińska i cmentarza na Montmartre, ale to może innym razem. Muzea Luwr i d'Orsey ogromne i nie na jedna wizytę. W d'Orseyu obejrzelismy właściwie tylko moich ukochanych impresjonistów. I tak wielu dzieł nie było np. mojego ulubionego Van Goga. Nie wiem może są w prywatnych rękach. Zobaczenie wszystkiego na raz jest chyba raczej nie możliwe. Paryż jest inny niż Londyn. Pełno tu kloszardów, nie widziałam ich w Londynie. Mam też niemiłe wrażenie od pierwszego dnie, że wszędzie próbują cie oszukać i naciągnąć na większe wydatki niż konieczne. Trzeba ciągle przeliczać resztę w sklepie czy brasserie. Wymiana funtów w kantorze na Montmartre prawie 1:1 a recepcjonista w hotelu próbuje ci na siłę wcisnąć transport na lotnisko za 34 euro podczas, gdy ze stacji obok możesz dojechać za 17.
Było jednak świetnie. Tomasz bardzo zadowolony, ale niestety teraz powrót do rzeczywistości. Praca, college i na dodatek szczur mi się do kuchni wprowadził. Wyżarł mnóstwo trutki, mam nadzieję, że już zdechł jak nas nie było, ale na wszelki wypadek postawiłam dziś nową. No i oczywiście szoruje cała kuchnie, bo zostawia po sobie taki ochydny smród i pewnie mnóstwo bakterii.