witam wszystkich po dluzszej przerwie... najpierw wyjechalem na narty do Colorado i powiem ze nigdy przed nie widzialem takich warunkow do jazdy ... katalem w Keastone i Vail - kazda liczy po okolo 2000 gektarow narciarskich nawierzchni... potem przeskoczylem przez ocean i wyladowalem na Okeciu ... spotkanie z kochanym synkiem i zona bylo niesamowite po tych kilku latach rozlaki... teraz powoli sie przyzwyczajam do zycia w Polsce i mysle ze bede czesciej tu zagladac
no i widzisz moj drogi czasami warto powrocic do wspomnien.....ciesze sie z Toba ,ze pobyt w Polsce sie udal i zobaczyles sie z synem.....brawo tak trzymaj