Najtrudniejsza....

Luźne rozmowy na różne tematy nie pasujące do pozostałych działów

Nieprzeczytany postautor: Grazia.K » 2007-06-03, 13:09

Przeciez chyba tam ktos do ch....y jest kto Jej poda dlon.....Chyba,ze jest tam na zasadzie ...nie widzimy..nie slyszymy....bywa
Awatar użytkownika
Grazia.K
wapniak
 
Posty: 13710
Rejestracja: 2007-05-17, 19:59
Lokalizacja: Londyn

Nieprzeczytany postautor: Agnieszka » 2007-06-03, 13:20

echoooo pisze:Agnieszko chce się wyć, na nasze prawo. Kobieta nie ma żadnych praw, wyłącznie obowiązki. Czy kiedyś coś się zmieni?


prawo jest takie a nie inne...

i nie sadze zeby sie zmienilo.....
cos w tym wzgledzie...

a tak naprawde utrudniony jest dostep do prawnikow co wynika z faktu ze zeby zrobic apilkacje trzeba miec chody...powiem lagodnie...adwokaci cenia siebie...nie biora takich spraw z reguly...bo sa trudne i malo oplacalne...zeby dostac adwokata z urzedu ..trzeba najpierw uzyskac zwolnienie z kosztow sadowych..a nie ludzmy sie ze taki przylozy sie do sprawy....trzeba miec dowody...swiadkow...a nieznajomosc prawa ...szkodzi...wlasnie takim ludziom jak Fiona,,,,latwiej bylo eksmisje zalatwic go przy rozwodzie niz teraz...ale coz....takie jest zycie...
Awatar użytkownika
Agnieszka
wapniak
 
Posty: 1248
Rejestracja: 2007-05-14, 13:26
Lokalizacja: Bydgoszcz

Nieprzeczytany postautor: Grazia.K » 2007-06-03, 13:27

No to znaczy,ze nalezy jej zyczyc niesamowitej wetrzymalosci.....Zawsze jezeli z kims porozmawiamy jest lzej...a wiec Fiona masz nas..I zycze Ci by on....zapil sie na smierc....to by bylo wyjscie....... :jupii: :jupii:
Awatar użytkownika
Grazia.K
wapniak
 
Posty: 13710
Rejestracja: 2007-05-17, 19:59
Lokalizacja: Londyn

Nieprzeczytany postautor: Fiona53 » 2007-06-03, 13:36

wielkie dzięki za ciepłe słowa :buzi: nie ukrywam, że jest ciężko, zwłaszcza, że nie mam nikogo , na którego pomoc mogłabym liczyć :(
Awatar użytkownika
Fiona53
wapniak
 
Posty: 63
Rejestracja: 2007-05-10, 19:42
Lokalizacja: Piękna Warmia

Nieprzeczytany postautor: Kaja » 2007-06-03, 13:45

nie ukrywam, że jest ciężko, zwłaszcza, że nie mam nikogo , na którego pomoc mogłabym liczyć :(


Masz nas :buzi:
Coś mnie kurde swędzi pod łopatkami...chyba rosną mi skrzydła ;)
Awatar użytkownika
Kaja
wapniak
 
Posty: 923
Rejestracja: 2007-06-02, 15:52
Lokalizacja: mam to wiedzieć

Nieprzeczytany postautor: Agnieszka » 2007-06-03, 13:53

Kaja pisze:
nie ukrywam, że jest ciężko, zwłaszcza, że nie mam nikogo , na którego pomoc mogłabym liczyć :(


Masz nas :buzi:

dolaczam sie :k:
Awatar użytkownika
Agnieszka
wapniak
 
Posty: 1248
Rejestracja: 2007-05-14, 13:26
Lokalizacja: Bydgoszcz

Nieprzeczytany postautor: klima » 2007-06-04, 19:37

To się zaczęło w sierpniu 1999r- odbieram swoją pensje i doznaje szoku,komornik wszedł na moje pobory, nie miałam nawet na czynsz.Następnego dnia otrzymuję zawiadomienie z sądu,że jako jedyny poręczyciel mam do spałacenia ok 6 tyś zł( a mój miesięczny dochód to było ok 1700zł). A ja miałam swoje kredyty do spłacania , wszelkie opłaty domowe no i córki czesne za studia(sama wychowywałam córkę). Nawet nie potrafiłam płakać, intensywnie myślałam jak nie popaść w długi .Moje życie znów wróciło do kartki papieru i ołówka -jaki wziąć kredyt na jakie raty, jak ograniczyć wydatki, jak dorobić pare groszy (sama nauczyłam się szyć i tak dorabiałam często nocami) i się udało, chociaż koszty te ponosiłam do 2002 roku. Dziś jestem na prostej , 4 lata temu córka się usamodzielniła - wiedzie się jej nieźle, a ja za kilka miesięcy przejdę na emeryture.
Reasumując , wiem że było bardzo ciężko ale ile jest w tym nauki dla mnie to nie wiem. Jednego czego się nauczyłam w różnych trudnych sytuacjach to mówić na głos o swoich problemach( nie biadolić), zawsze znajdzie się ktoś co je usłyszy pomoże czy poradzi.
/*-/*-/*-
klima
wapniak
 
Posty: 4
Rejestracja: 2007-06-03, 10:52
Lokalizacja: okolice Inowrocławia

Nieprzeczytany postautor: Kaja » 2007-06-04, 19:55

klima, komu poreczylas? Ktos bliski?
Coś mnie kurde swędzi pod łopatkami...chyba rosną mi skrzydła ;)
Awatar użytkownika
Kaja
wapniak
 
Posty: 923
Rejestracja: 2007-06-02, 15:52
Lokalizacja: mam to wiedzieć

Nieprzeczytany postautor: Grazia.K » 2007-06-04, 21:02

Agnieszko takie ;blizny ; psychiczne chyba zostaja.Znow wrocilismy do problemu alkoholu....i do tego,ze najbardziej cierpia dzieci.Czasu nie da sie wrocic,ale Ty mozesz teraz zmienic swoje zycie i chociaz starac sie nie myslec o tym co bylo.Popatrz jestes mloda ,wyksztalcona,niezalezna.....Mozesz zyc swoje zycie i nigdy wiecej sie juz nie bac-jestes pania swojego losu,to jestes TY i TERAZ.Mimo,ze Twoj ojciec tak sie staral na przekor wszystkiemu i jemu jestes KIMS .To TY decydujesz co lubisz a czego nie i mysle,ze dzieci jezeli bedziesz je miala beda z Ciebie dumne.Nie mozesz ponosic winy za to co nie bylo Twoim bledem :buzi:
Awatar użytkownika
Grazia.K
wapniak
 
Posty: 13710
Rejestracja: 2007-05-17, 19:59
Lokalizacja: Londyn

Nieprzeczytany postautor: Kaja » 2007-06-04, 21:05

Agnieszka, jestes DDA ..... przez cale zycie bedziesz. Ale mozesz z tym walczyc i nie dac sie :buzi:
Coś mnie kurde swędzi pod łopatkami...chyba rosną mi skrzydła ;)
Awatar użytkownika
Kaja
wapniak
 
Posty: 923
Rejestracja: 2007-06-02, 15:52
Lokalizacja: mam to wiedzieć

Re: Najtrudniejsza....

Nieprzeczytany postautor: oskdob » 2015-08-19, 14:14

Każdy problem jest do rozwiązania
oskdob
wapniak
 
Posty: 10
Rejestracja: 2015-08-19, 14:09
Płeć: Mężczyzna

Poprzednia

Wróć do Luźne rozmowy

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości