zaskakujace jest to ,ze zwykle psuja sie w nieodpowiednim momencie
wlasciwie kazdy moment jest nieodpowiedni...powinny byc niezniszczalne
Bo życie zaczyna się po 40-ce!
zaskakujace jest to ,ze zwykle psuja sie w nieodpowiednim momencie

,ale niestety nie nadawały się do naprawy. W ciągu jednego tygodnia kupowałam i pralkę, i lodówkę. Aż boję się pomyśleć, że pewnego pięknego dnia zacznie się następna seria zepsuć 

znajomosci...sluzyla mi wiele lat...mysle ,ze okolo 15 -tu....te nowoczesne psuja sie sukcesywnie...czasami mysle ,ze ich zywotnosc jest z gory ustalona 

Trafił mi się jakieś 12 lat temu strasznie uparty egzemplarz, do tego z Hiszpanii!!!

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości