nikt nie jest doskonaly,ale dobry sposob-mowic i tyle,u mnie sposob bardzo skuteczny....
polecam
ja mowie prawde-/na chwile obecna-nie mylic z prawda ponadczasowa albo cos ogolnie poprawnego /czyli-czuje tak-i juz
doszlam do wniosku ze nic nie bede robic -bo tak trzeba lub tak wypada-to niezdrowe

a ja juz musze zaczac o siebie dbac
Grazynko-czego nauczylam-to juz inna bajka,ale oduczac juz niemam zamiaru
ja ze swoimi dziecmi problemu niemama-z cudzymi tez...to wlasciwie nie moj problem
z wlasnymi-bo rozmawiam znimi szczerze i wiedza ze prawde nalezy powiedziec-potem mozna cos z tym zrobic
z cudzymi-maja prawo mnie nie lubic-ale ja niemam obowiazku lubic ich-kazdy medal ma dwie strony
szanuje i wymagam szacunku-i tyle
kolorowych kolorow -zeby bylo wiosennie ta zimowa pora/ja juz przygotwalam cos kolorowego na jutro
