autor: alak » 2009-02-13, 00:20
Dzięki Celu za informację.
Polowałam dzis właśnie na kurtkę i kupiłam. Wydawało mi sie, że dokonałam dobrego wyboru, chociaż nie jest to to o co mi chodziło. Wszystko jest ok, jest ciepła , puchowa, ale....
1.Kolor mógłby byc inny. Ta jest czarna, a mnie w czerni nie jest najlepiej, no ale praktyczna, bo prać często nie trzeba. Te które mam są białe i jak jest taka chlapa, to co tydzień lub dwa muszę wrzucać do pralki.
2.Jest do bioder, a mogłaby byc dłuższa, żeby chociaż tyłek zakryła.
3.CENA!!!!!!! Pierwotnie kosztowała 320 funtów, a teraz 160, ale to i tak bardzo dużo. Koleżanka stwierdziła, że mnie na nią nie stać i to jeszcze taka "kusa"; żeby chociaż była dłuższa.
Dlatego postanowiłam, że jutro ją odniosę i już nic nie będę szukać, tylko pojadę w tej co mam. Może zmniejszę się w ciągu tygodnia o 1 centymetr i będę ubierać się w cebulkę jak radzi Cela. Polary mam. Jeszcze wyszperałam sweterek cienki z kaszmiru i powinno wystarczyć. Moja kurtka jest właśnie wodo- i wiatro-odporna i narciarska. A że trochę mnie opina...trudno. Do tego wyszperałam z zapomnienia bardzo długi wełniany szalik. Jak okręcę się nim kilka razy to żaden mróz mi nie straszny. Zresztą jak jest mróz to jest cieplej niz jak taka chlapa i temp. blisko zera jak tu. Co tam...zobaczymy