Uwaga - dementuję, czyli wyjaśniam
Katar miałam, już nie mam, bo wyleczyłam go prawdopodobnie francuskim winem, które faktycznie piję sama
Paryskimi wrażeniami nie mogę się podzielić, bo obowiązuje mnie dyskrecja. Co najwyżej mogę zdradzić, że jeśli już się z kimś całowałam, to z pewnością nie był to Francuz....
A teraz mnie nie było, bo byłam na zawodach. Poprawiłam swój wynik i w klasyfikacji ogólnej z miejsca trzeciego awansowałam na drugie
