Zaduszki

Tu są umieszczane tematy, które nie cieszą się zainteresowaniem, lub są zbędne

Zaduszki

Nieprzeczytany postautor: Lokata » 2007-11-01, 13:51

...a dla Was? Czy często myślicie o ostatecznym odejściu, czy wierzycie, że po drugiej stronie Ktoś lub Coś istnieje?

Refleksja

Nad moją głową
Liście
Zbrązowiałe i kruche
Resztkami sił
Kurczowo
Trzymają się gałęzi
Walczą o życie...
I jak my
Nie unikną przeznaczenia
Lokata
wapniak
 
Posty: 4428
Rejestracja: 2007-06-15, 16:17

Nieprzeczytany postautor: Lidusia » 2007-11-01, 14:08

Lokato, nie całkiem odejdziemy....Coś zostanie.
Hmmm czy istnieje? Dobrze jest wierzyć, że jest i istnieje.
Piękny wiersz.
Awatar użytkownika
Lidusia
wapniak
 
Posty: 9427
Rejestracja: 2007-10-17, 17:39
Lokalizacja: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta

Nieprzeczytany postautor: Kaja » 2007-11-01, 15:45

Wszystko ma swoj pocztek i koniec....
Coś mnie kurde swędzi pod łopatkami...chyba rosną mi skrzydła ;)
Awatar użytkownika
Kaja
wapniak
 
Posty: 923
Rejestracja: 2007-06-02, 15:52
Lokalizacja: mam to wiedzieć

Nieprzeczytany postautor: Grazia.K » 2007-11-01, 19:57

tak szczegolny DZIEN na refleksje.....czas przemijania....ale warto takze pomyslec nad wlasnym zyciem....czy i o nas kiedys ktos pomysli z czuloscia w tym dniu????
Awatar użytkownika
Grazia.K
wapniak
 
Posty: 13710
Rejestracja: 2007-05-17, 19:59
Lokalizacja: Londyn

Nieprzeczytany postautor: annab » 2007-11-01, 20:07

pomyślą tak i my myślimy o bliskich, i nie tylko w takim dniu jak dziś
Jaki dzień w moim życiu był najpiękniejszy?? To nie był dzień, to była noc.
Awatar użytkownika
annab
wapniak
 
Posty: 10915
Rejestracja: 2007-10-17, 18:34
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany postautor: Lokata » 2007-11-01, 21:37

Tego, że pomyślą jestem pewna, raczej się obawiam że bedą zbyt długo cierpieć...
i tak strasznie mi żal tego wszystkiego, o czym się już nie dowiem i czego nie będę mogla zobaczyć...np. mojego dorosłego wnuka...
Lokata
wapniak
 
Posty: 4428
Rejestracja: 2007-06-15, 16:17

Nieprzeczytany postautor: annab » 2007-11-01, 21:59

A ja jestem pewna, że z tamtej strony widać wszystko jeszcze lepiej, często będąc na cmentarzu rozmawiam ze swoim ojcem i wiem że on gdzieś tam jest i słucha, i wychodząc jest mi lepiej i lżej. Taka pewność, że nic się nie skończyło tylko trwa nadal na innym planie w innym miejscu ale jest.

myślę, że zanim odejdziemy zobaczymy wszystko co powinnyśmy zobaczyć i ty Lokato swojego dorosłego wnuka też
Jaki dzień w moim życiu był najpiękniejszy?? To nie był dzień, to była noc.
Awatar użytkownika
annab
wapniak
 
Posty: 10915
Rejestracja: 2007-10-17, 18:34
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany postautor: kasta » 2007-11-01, 22:21

moze ...racja :)
najbardziej lubie spacerowac po cmentarzu wieczorem i zapalac swieczki na pustych grobach.............
tutaj -niestety
ale nic to-spacer w wyobrazi-tez piekny,a refleksje ciagle nowe-zawsze to dobrze zadumac sie nad zyciem i smiercia:)
Awatar użytkownika
kasta
wapniak
 
Posty: 11240
Rejestracja: 2007-05-25, 00:33
Lokalizacja: zielona Wyspa

Nieprzeczytany postautor: basiula » 2007-11-01, 22:39

Wiecie, ja nigdy na dłużej się nad tym nie zastanawiałam...co będzie jak mnie nie będzie...
czasami myśl moja zatrzymuje się na tym wątku, ale szybko odchodzi...na razie staram się brać życie pełnymi garściami, żeby przeżyć je najpełniej jak potrafię...a co potem...nie wiem....może to dosyć płytkie myślenie, ale na ten moment tak czuję...
Awatar użytkownika
basiula
wapniak
 
Posty: 106
Rejestracja: 2007-05-13, 17:29
Lokalizacja: zagłębie

Nieprzeczytany postautor: Lokata » 2007-11-02, 00:35

kasta pisze:najbardziej lubie spacerowac po cmentarzu wieczorem i zapalac swieczki na pustych grobach.............
tutaj -niestety


i to jest mi zupełnie obce... i myslę, że tak mówią i czują ludzie, którzy nie stracili jeszcze swoich tych rzeczywiście Najbliższych...
Dla mnie, która o Najblizszych Nieobecnych myśli na codzień i czuje Ich duchową obecność wizyta na cmentarzu jest jedynie dobitnym uświadomieniem sobie tego, co się dzieje z doczesnymi szczątkami człowieka, a to zawsze napełnia mnie grozą...
Lokata
wapniak
 
Posty: 4428
Rejestracja: 2007-06-15, 16:17

Nieprzeczytany postautor: Grazia.K » 2007-11-02, 01:23

nie Lokata zle zrozumialas Kaste....ona mowila o grobach tutaj w UK...tutaj nie ma takiego dnia kiedy odwiedza sie Tych co odeszli....wiec i ja to robie.....chodze na puste groby ...nie nie dlatego ,ze nie stracilam nikogo bliskiego....przeciwnie,ale wlasnie tak daje dowod ,ze ciagle o nich pamietam.....przykre to ,ale czasami tak jest z nami "wygnancami"....nie zawsze mozemy byc w Polsce wlasnie tego dnia
Awatar użytkownika
Grazia.K
wapniak
 
Posty: 13710
Rejestracja: 2007-05-17, 19:59
Lokalizacja: Londyn

Nieprzeczytany postautor: pitpiter » 2007-11-02, 03:11

a ja nie lubie chodzic na groby , mi niezbyt sie podoba dzien wszystkich swietych , jak on jest obchodzony w Polsce , na Ukrainie tez jest podobny dzien gdy wszystcy ida na cmentarze , ale jest bardziej na luzie , pija kielicha , spiewaja ulubiona piosenke niezyjacego , swego rodzaju zabawa... w Polsce ten dzien mnie przytlacza
pitpiter
wapniak
 
Posty: 295
Rejestracja: 2007-06-05, 06:20

Nieprzeczytany postautor: Fiona53 » 2007-11-02, 07:57

a ja bardzo często chodzę na grób mojej Mamy, gdy jest mi smutno :( i źle.....to dodaje mi sił, by dalej żyć :->
jeśli nie wiesz dokąd idziesz, to nigdy tam nie dojdziesz.....
Awatar użytkownika
Fiona53
wapniak
 
Posty: 63
Rejestracja: 2007-05-10, 19:42
Lokalizacja: Piękna Warmia

Nieprzeczytany postautor: annab » 2007-11-02, 08:34

o bliskich którzy odeszli jest tak że myślę ciągle nie tylko jak jestem na cmentarzu, często też rozmawiam z ojcem którego już kilka lat nie ma

ale właśnie będąc na cmentarzu w taki dzień jak wczoraj zdarza mi sie myśleć o tych na których grobach nie pali sie żadna świeczka i gdzieś w myślach uśmiecham sie do nich, bo mam wrażenie że każda dusza która odeszła chciałaby aby ktoś pomyślał o niej i rozumiem to Kasty zapalanie świeczek no opuszczonych grobach

mój dziadek zginął tuż po wyzwoleniu gdzieś w drodze jak z Niemczech wracał do Polski, nikt nie wie gdzie dokładnie był jego grób i wiem jak ważne było zapalenie świeczki dla babci i mamy pod krzyżem i myślę że takie zapalenie świeczki nawet na obcym grobie może jest ważne, bo może gdzieś tam ktoś modli się o to aby ktoś inny w odruchu serca zapalił światełko na tym opuszczonym grobie
Jaki dzień w moim życiu był najpiękniejszy?? To nie był dzień, to była noc.
Awatar użytkownika
annab
wapniak
 
Posty: 10915
Rejestracja: 2007-10-17, 18:34
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany postautor: Lokata » 2007-11-02, 10:20

Nie podoba mi sie także tłok i rodzaj "happeningu", czy "wesołego miasteczka" czy "demonstracji pamięci", które w te dwa dni tam się odbywają, wolę ciszą uszanować to miejsce...
Rodzice nauczyli mnie zapalania zniczy na zaniedbanych grobach i do tej pory zawsze to robię. Wiem, że to zamieszanie raz w roku jest potrzebne żyjącym - żeby poczuli się lepiej spełniwszy obowiązek i cmentarzom , na których od lat odbywają się kwesty, (no i producentom zniczy i kwiatów), ale czy potrzebne jest Tym, których już nie ma i Ich najbliższym, którzy myślą o nich, każdego dnia? Przecież ich Dusze są wszędzie...
Lokata
wapniak
 
Posty: 4428
Rejestracja: 2007-06-15, 16:17

Następna

Wróć do Śmietnik

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości