autor: Lokata » 2007-11-02, 10:20
Nie podoba mi sie także tłok i rodzaj "happeningu", czy "wesołego miasteczka" czy "demonstracji pamięci", które w te dwa dni tam się odbywają, wolę ciszą uszanować to miejsce...
Rodzice nauczyli mnie zapalania zniczy na zaniedbanych grobach i do tej pory zawsze to robię. Wiem, że to zamieszanie raz w roku jest potrzebne żyjącym - żeby poczuli się lepiej spełniwszy obowiązek i cmentarzom , na których od lat odbywają się kwesty, (no i producentom zniczy i kwiatów), ale czy potrzebne jest Tym, których już nie ma i Ich najbliższym, którzy myślą o nich, każdego dnia? Przecież ich Dusze są wszędzie...