annab pisze:to nie jest wariactwo tylko problem pewnej pary, umówili się że będzie szczerość, skłamał, dla tej kobiety to zdrada
tylko dlatego chodzi o definicje bo jesteśmy różni i inaczej podchodzimy do pewnych spraw
no właśnie
każdy co innego uważa za zdradę
ustalone zasady?
hm
podam przykład
On - chce posiąść Ją
Ona chce sobie zapewnić jutro i ustala swoje zasady, w które On zostaje omotany nie do końca wiedząc o nich i ponieważ chce - myśli tak:
no co mi szkodzi i tak nie wszystko jest umówione do końca
potem klops
Ona myśli, ze zdradził - a on myśli, że postąpił według swoich zasad
i gdzie tu zdrada?
kwestia różnych interpretacji. Czy w związku z tym zdrada to jest sprzeniewierzenie się ustalonym przez kogoś zasadom?
Ciekawe