ZEMSTA II

Luźne rozmowy na różne tematy nie pasujące do pozostałych działów

Nieprzeczytany postautor: Grześ » 2007-11-16, 12:53

tu komentarz

Zemsta II byłą planowana na początku jako parafraza znanej sztuki, jednak napisana z nutką erosa, potem przerabiałem ja bo chwilami wydałąwa się nieco za ostra jak na połączenie starych czasów z dzisiejszą swoboda. Któż w czasach Fredry spodziewałby sie na przykłąd mini albo bikini.
w zwiazku z tym posanowiłem nieco zmienić przebieg i Zemsta II wyszłą jako kontynuacja - oddająca dalsze losy.

niechcący wprowadziłem Gerwazego na scenę, ale nie bedę tego zmieniał.
Grześ
wapniak
 
Posty: 1350
Rejestracja: 2007-06-09, 18:52

Nieprzeczytany postautor: Grześ » 2007-11-16, 12:54

Papkin

choć ja tylko oczy szare
mam - to Wacław Klarę
bierze żonę dzisiaj sam.
I choć serce boli przecie
to największym chyba w świecie
wolność, radość o poranku,
Artemiza, wino w dzbanku,
pełna kiesa , fantazyje
i przygody - ot niczyje.
Tak by można było znowu
kiedy trza, lub bez powodu
uszczknąć swego przyjemności.
Tak gdy czas ten i zagości
Papkin PANEM wnet zostanie
zamku, w którym ot nad ranem
lub wieczorem, lub w południe
już nie będzie nikt mu nudnie
prawił , kazał, dysponował,
żądał, śmiał się perrorował,
drwił, i szydził w cne zamiary
me Papkina - nie dał wiary,
żądał - celem mojej zguby
"krokodyla daj mnie luby"
Dość już tego i Cześnika
oraz Milczka - niech ten znika
Truć mnie winem śmiał On przecie
mnie - jednego na tym świecie
i godnego - też w robocie,
żem mych przygód przeżył krocie.
Cóż mej sławy nie szanuje
nikt kto winem mnie tu truje.
No, tytułem wzajemności
wezmę swoje stare kości,
złoże gdzieś w Cześnika wrota.
Niech i on ma tu kłopota.
,Jak otworzy swe podwoje.
zaraz weźmie na pokoje,
łzami płakać będzie rzednie
gdy Papkina w nocy , we dnie
żywych lic już nikt nie zoczy.
Artemiza nie potoczy
wojen, hartu i podbojów
szyku balom nie da stroju.
Niech żałują całe wieki
tych Papkina zwycięstw rzeki.
Żal niech ściśnie serce Klary,
płaczu wielkie łzy jej lecą.
Po Papkinie ot maszkary
co na grobie jego siedzą.
Pustka, wokół nie ma świata
odtąd smutne wszystkie lata.
Tak też zrobię, lecz wpierw w przódy
nie chcąc tu niczyjej zguby,
mój majątek wpierw podzielę.
Sprawiedliwie, by w niedzielę
każdy na mszy lub na sumie
wdzięczność, żałość jak kto umie
czuł i płakał po Papkinie
ten czas nigdy nie przeminie.
A więc krótko , papier pióro
inkaust, biurko i ponuro
czas napisać komu złożę
Kogo i w co ochędożę
całe moje należności,
tych co nie mam - ważne przecie
zapisuje mej miłości
tej cudownej mej kobiecie
będzie tego niech wyliczę:
trzosów - jeden pusty przecie
lecz przydatny - mej kobiecie
potem to co obiecane:
przyszły relikt, wina dzbanek
com chciał wypić u Cześnika,
potem monet całe krocie -
tych co inni gubią w błocie,
sławy mojej wielkość całą,
rękawicę ciut przymałą
(lecz jest moja, to bezsporne),
potem - elegancyj całą formę,
no i reszta - cała przecie
też należna mej kobiecie.
Pozostałe zaś przymioty
tak podzielę: - me kłopoty
których dzisiaj jest bez liku
niech zostaną przy Cześniku,
Milczek - mądrość ma dostanie
(hoć chciał hycel truć mnie przecie)
alem ja jest godny w świecie,
resztę - tego jest bez liku
równo wszystkim- i po krzyku
podpis: Papkin sława świata

.
.
Grześ
wapniak
 
Posty: 1350
Rejestracja: 2007-06-09, 18:52

Nieprzeczytany postautor: Grazia.K » 2007-11-16, 21:56

swietne...i tyle :C:
Awatar użytkownika
Grazia.K
wapniak
 
Posty: 13710
Rejestracja: 2007-05-17, 19:59
Lokalizacja: Londyn

Nieprzeczytany postautor: Grześ » 2007-11-18, 12:56

[ w osobnej komnacie Klara - zaczyna mieć wątpliwości ]

Klara

Och me serce głośno bije
Jestem cała wniebowzięta
chciałabym się dziś na szyje
rzucić komuś nie od święta
lecz na stałe - wzajemności
dziś szukając - tak nadobnie
Bo i czasy już po temu
by w zapasie mieć dziś spodnie
Czy najlepszym kandydatem
zastanowić się też muszę
Czy mu "Tak" powiedzieć zatem
Czy mu oddać moją duszę?
wciąż w rozterce serce moje
wali niby wielkie młoty
czy się oddać poniewierce
w zamian rzucić precz kłopoty
czy miłości dziś dać pole
oj ja biedna, mam niedosyt
lecz Wacława chyba wolę
i samotnam dziś na świecie
szara myszką jestem przecie.
No cóż - już postanowione
Wacław weźmie mnie na żonę.
.
.
.


.
.
.

[
jak zwykle bywa -
ściany mają uszu krocie
i te szybko, przy ciemnocie
i zawiści wciąż niemałej
do Wacława uszu stały,
co to w elegncyi formie
do wesela się wytwornie
w gotowalni stał ubierać.
Mnie by tutaj i cholera
aleć Wacław godnym przecie
nie ubliży nic kobiecie
]

Wacław

Te, te słowa nie z kamienia
są i to tu wiele zmienia
Szary świat jest też i cały
myszki zaś to powód chwały
i nie wątpić w Twoje słowa
bo cóż to jest dziś połowa
bez połówki drugiej przecie
smutno takiej jest na świecie
no i trochę mi kłopotu
sprawił fragment co wyraźnie
sugeruje bowiem to tu
rusząc moją wyobraźnię
pocałunki - równe złotu
Hm ma droga racz dziś serce
nie mieć w wielkiej poniewerce
boć to w tym dzisiejszym świecie
nie przystoi i kobiecie
Życie stanie interesem
i nie wiedzieć kiedy kresem
bez uczucia - stan to dziki
Nie pomogą i medyki
To też trzeba z całej siły
chronić to - bo przecież miły
lub też miła - to podstawa
życia, i w tym cała sprawa
Co zaś tyczy toalety
lub nocnika - to kobiety
dziś z reguły o tej sprawie
milczą - choć się może bawię
dziwną grą słów i choć cenię
to - pominę dziś milczeniem
Nie słów stek jest to krytyki
lecz szacunek właśnie dziki


Uśmiech zsyłam w końcu szczery
no i bacząc na maniery
Których dziś jest brak większości
ukłon zsyłam wzajemności
mam nadzieję, że te słowa
nie obrażą i gotowa
będziesz przyjąć to co Grzechem
zwane - z miłym śmiechem
Grześ
wapniak
 
Posty: 1350
Rejestracja: 2007-06-09, 18:52

Nieprzeczytany postautor: annab » 2007-11-18, 13:11

z przyjemnością czytam :-)
Jaki dzień w moim życiu był najpiękniejszy?? To nie był dzień, to była noc.
Awatar użytkownika
annab
wapniak
 
Posty: 10915
Rejestracja: 2007-10-17, 18:34
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany postautor: Grześ » 2007-11-18, 13:12

och cieszę się, że się podoba

\Wprawdzie przemyciłem swoje imię w tekscie, ale chyba to nie razi prawda?
Grześ
wapniak
 
Posty: 1350
Rejestracja: 2007-06-09, 18:52

Nieprzeczytany postautor: annab » 2007-11-18, 13:27

nie super :k:
Jaki dzień w moim życiu był najpiękniejszy?? To nie był dzień, to była noc.
Awatar użytkownika
annab
wapniak
 
Posty: 10915
Rejestracja: 2007-10-17, 18:34
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany postautor: Grześ » 2007-11-18, 13:33

teraz nieco przeskocze z tekstem




akt 1 scena 2

[podworzec zamku, licznie przybywająca szlachta z okolic
bliższych lub dalszych - zaczyna "urzędować " tocząc z gąsiorów
i rozsiadając się przy ławach, na stoły - służba wnosi rozliczne
jadła i napoje]

szlachcic 1
.
.
.


głos

W sali wielkiej, gdzie obiady
wszędy gości i biesiada
wnet też małe śmieszne zdrady
życie wszystkim tu nakłada

każdy niby to uwagę
zwraca na Wacława śluby
ale pełne misy w strawę
miłym brzuchom dają zguby

wiele wina i gąsiorów
wiele gości zamek zoczy
i to właśnie dziś tłem dworów
i historia wnet się toczy

głos

Podstolina pragnąc zwady
stłumić także tu wymownie
siada grzecznie na obiady
koło Milczka już nieskromnie

Milczek, choć dwa garnce
wina wypił mląc ozorem
mimo cnoty - na te harce
nic ochoty ma wieczorem

Zamilkł zsmutiał, przygasł w sobie
myśl straszliwa toczy z czoła
jak tu wybrnąć by osobie
i honoru calić zdoła

Milczek

Och okrutny i zły losie
coś mnie skarać chcesz niegodnie
Podstoliny boję, bo się
stydzę przy niej stanąć godnie

Jak tu bowiem głowodumnie
przecież już się dziś naśmiewa
bo wie dobrze co też u mnie
dziś zobaczy - drzazgę z drzewa

muszę znaleźć i sposoba
dyplomacyj całe harce
by przyjemność cna osoba
z innym miała wielkie garnce

Ot popatrzmy na Cześnika
Z niego niezłą jest ozdoba
tak wiec prosto i wynika
użyć muszę tu sposoba

Hej Cześniku - Panie Bracie
Dziś już zgoda między nami
bywaj tu - czekamy na Cie
przyjm ukłony z honorami

Podstolinę uśmiechniętą
wzrokiem utul dziś mój Panie
Ciebie godna i spamięta
Boś okrutnie łasy dla niej
Grześ
wapniak
 
Posty: 1350
Rejestracja: 2007-06-09, 18:52

Nieprzeczytany postautor: Grazia.K » 2007-11-18, 15:16

:k:
a Grzech w zupelnosci nie przeszkadza :C:
Awatar użytkownika
Grazia.K
wapniak
 
Posty: 13710
Rejestracja: 2007-05-17, 19:59
Lokalizacja: Londyn

Nieprzeczytany postautor: Grześ » 2007-11-18, 15:31

głos

Podstolina nie słyszała
ostatniego Milczka zdania
akuratnie tu dumała
Klary - żony powitania

Nic nie wiedząc o tej zmowie
Milczka z duszą i Boruty
rączo śmiejąc się po słowie
weszła w szyte właśnie buty

Podstolina

Och mój Milczku mój Rejencie
Czekać na Cię - emocyje
lecz jam słaba - mówię święcie
choć odprowadź mnie w stancyje

głos


W tym tez słowie Cześnik wkracza
cmokac w rączki Podstoliny
Jej nie bardzo odpowiada
aleć dobre czyni miny

Wokół huczne zaś obchody
weseliska co się zowie
w dzbanach nie ma kropli wody
a co insze - potem powiem

Podstoliny cnota pała
wielkim żarem i choć w przódy
Cześnik stara się bez mała
na nic wszelkie jego próby

Doś powiedzieć, że w komnaty
Milczek juz polowan przecie
Jakież zaś tu też sposoba
wkrótce sami się dowiecie

Podstolina

Mój wyborny, mój Rejencie
Jam omdlałą - a więc za tym
zrób co szlachcic robi święcie
i odprowadź na komnaty

Milczek

Co ja zrobię - takie słowa
i nie zrobić kroku wcale?
Toć to szlachcie nie uchodzi
wnet dostane sie w dwa pale

Aleć z drugiej strony sztuka
gdym ją wezmę na komnaty
i gdy okiem mnie wykuka
to juz gorzej niźli baty

Cześnik słabo staje stornie
pewnie z myślą się też bije
ja tu czasu nie przegonię
lepiej z dzbana się napije

głos

Łyknął Rejent wnet z gąsiora
sporej miodu łyków dawkę
po czym jego wola spora
wnet rzuciła go pod ławkę


Podstolinie lica zbladły
co w nich różu było sporo
myśli jej zaś diabli skradły
by sie działań stać podporą

i choć wokół sama zgoda
panowała tak i wszędzie
Ta - zaciąwszy mocno usta rzekła:

z e m s t a w i e l k ą b e d z i e

Podstolina
Grześ
wapniak
 
Posty: 1350
Rejestracja: 2007-06-09, 18:52

Nieprzeczytany postautor: Grześ » 2007-11-18, 15:37

:jupii:
Grześ
wapniak
 
Posty: 1350
Rejestracja: 2007-06-09, 18:52

Nieprzeczytany postautor: Grześ » 2007-11-18, 15:39

Tu pozwole sobie na komatarz

Zemsta KOBIETY to nie jakaś tam zemsta Milczka czy Cześnika - co to nie mogą sie rówać z Białogłową.
teraz dopiero zacznie się bal
Grześ
wapniak
 
Posty: 1350
Rejestracja: 2007-06-09, 18:52

Nieprzeczytany postautor: annab » 2007-11-18, 15:42

:jupii: :jupii: :jupii: :jupii:
Jaki dzień w moim życiu był najpiękniejszy?? To nie był dzień, to była noc.
Awatar użytkownika
annab
wapniak
 
Posty: 10915
Rejestracja: 2007-10-17, 18:34
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany postautor: Grześ » 2007-11-18, 15:43

Podstolina

Jakem tutaj Podstolina
jakem z niewiast ma uroda
Milczek stanie tego wina
wstydu - będą mu powoda

Grać z Cześnikem na sposoba
jego sprawa, jego wiara
Aleć ze mną - nie ozdoba
ja już o to się postaram

Taki z niego szlachcic - łyka?
Takie w głowie jego harce?
Każdy bedzie go wytykał
nie za miodu pełne garnce

Służba Milczka stanie dumą
jam to w stanie - I niecnota
żaden jego kum czy kuma
nie wyciągnie Milczka z błota
Grześ
wapniak
 
Posty: 1350
Rejestracja: 2007-06-09, 18:52

Nieprzeczytany postautor: Grześ » 2007-11-18, 15:44

:cfa:
Grześ
wapniak
 
Posty: 1350
Rejestracja: 2007-06-09, 18:52

PoprzedniaNastępna

Wróć do Luźne rozmowy

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości