Czy to Boże Narodzenie do drzwi naszych puka?
Czy Naturze nie powiedzie się ta sztuka,
żeby śniegiem sypnąć na choinki,
aurze dodać mrozu odrobinki,
dzieciom zmrozić wodę na huśtawkę,
a kołderką białą ciepło okryć trawkę?
Może Wiośnie pomyliły się miesiące,
bo stokrotki zostawiła nam na łące?
Lecz gdy przyjdzie ten wieczór
świecący lamkami,
będzie biały opłatek i Anioł
ze śnieżno białymi skrzydłami.
I choć za oknem nie będzie śniegu wcale,
w czystych sercach Święta - bedą zawsze białe!


