Nie biegłam! To tylko 13 km. Szliśmy urokliwym czarno-czerwonym szlakiem przez lasy Puszczy Bydgoskiej. Zieleń mieszała się ze złotem i brązem. W środku puszczy-jezioro! Mieniło się w słońcu. Mieliśmy tam dłuższy przystanek. Napawaliśmy się nie tylko widokiem igrających iskier w jeziornej wodzie, ale też spokojem, zapachem, ciszą. Pięknie było!!!