ja w pracy jestem-caly czas;)
niestety-sama musze robic porzadek-polega to lownie na tym ze przemawiam do "urzadzenia "czule-i czasmi udaje mi sie cos zrobic...
jak juz calkiem zepsuje-to lece do bratanka.....mily jest bardzo-ciagle mi powtarza-psuj ile sie da bo inaczej sie nie nauczysz
a race-ale jakas tepa jestem-slabe postepy robie-chociaz musze przyznac ze czestotliwosc reinstalacji systemu -spadla znacznie
ps.widzialas film-lepiej pozno niz pozniej?