Dooobre...doooobre... smutne...ile w tym, normalnego, szarego - życia... hmmm, chyba jednak - sporo.... sporo prawdy... biedni - ludzie... biedni quasi-many...biedne kobiety....
czasami - dobrze takie cos przeczytac....aby pomyslec: takie TEZ jest zycie....
No coz jezeli taki ma byc dobry kochanek to ja przepraszam ale wybieram samotnosc.A moze jednak mozna spotkac mniej idealnego a bardziej normalnego.Panowie co Wy macie do powiedzenia na ten temat!!!!!!
ale dziś to sobie "nagrabię" - jest opinia - że jestem dobrym kochankiem - oczywiście prostuję:
- nie dla kobiet zamężnych
- nie na zasadzie "skok w bok"
- nie na "chwilówki"
mówię o partnerstwie - bo to też chyba można w tym temacie - ująć aha - dodatkowo - całkowity brak skromności !! ( z mojej strony, to dla tych, ktorzy liczą moje wady, o których dziś piszę - ale po co..?? ).. ??