autor: alak » 2009-01-14, 21:58
Szedł facet ulicą i zobaczył nowy sklep. myśli sobie - wpadnę. wita go
miły, uśmiechnięty sprzedawca:
- dzień dobry, w czym możemy panu pomóc, co chciałby pan kupić? Facet
się zastanowił i mówi: - rękawiczki.
- To proszę podejść do tamtego działu.
Facet idzie do wskazanego działu i mówi:
- Potrzebuję rękawiczki.
- Zimowe czy letnie?
- Zimowe.
- To proszę przejść do następnego działu.
Facet poszedł:
- Dzień dobry, potrzebuję zimowe rękawiczki.
- Skórzane czy nie?
- Skórzane.
- To proszę podejść do działu następnego.
Facet podenerwowany podchodzi do wskazanego stoiska:
- Chcę kupić zimowe, skórzane rękawiczki. - Z klamerką czy bez?
- Z klamerką.
- Proszę podejść do następnego stoiska.
Facet już wkurzony, ale idzie nic nie mówiąc:
- Potrzebuję rękawiczki, zimowe, skórzane, z klamerką.
- Klamerka na zatrzask czy na rzepy?
- Na rzepy.
- Zapraszam do działu naprzeciwko.
Facet nie wytrzymuje i wrzeszczy:
- Proszę przestać nade mną się znęcać, dajcie mi rękawiczki i pójdę
sobie!
- Proszę pana, proszę nabrać cierpliwości, chcemy panu >sprzedać
dokładnie takie rękawiczki, jakich pan potrzebuje. >Facet idzie dalej:
- Proszę o rękawiczki zimowe, skórzane, z klamerką na rzepy.
- A jaki kolor?
Nagle otwierają się drzwi do sklepu, wchodzi facet z
kiblem świeżo wyrwanym ze sciany, od którego odstają kawałki glazury,
niesie go na wyciągniętych rękach, podchodzi do lady i krzyczy:
- Taki mam, [cenzura], sedes, a taką, [cenzura], glazurę!! Dupę już wam wczoraj pokazałem,
więc sprzedajcie mi w końcu jakiś papier toaletowy !