I jeszcze coś...
http://www.youtube.com/watch?v=Bl9VDbRw ... _embedded#
Выхожу один я на дорогу
Выхожу один я на дорогу;
Сквозь туман кремнистый путь блестит.
Ночь тиха. Пустыня внемлет богу,
И звезда с звездою говорит.
В небесах торжественно и чудно!
Спит земля в сияньи голубом...
Что же мне так больно и так чудно?
Жду ль чего? Жалею ли о чем?
Уж не жду от жизни ничего я,
И не жаль мне прошлого ничуть.
Я ищу свободы и покоя!
Я б хотел забыться и заснуть!
Но не тем холодным сном могилы...
Я б желал навеки так заснуть,
Чтоб в груди дремали жизни силы,
Чтоб, дыша, вздымалась тихо грудь,
Чтоб всю ночь, весь день, мой слух лелея,
Про любовь мне сладкий голос пел,
Надо мной чтоб, вечно зеленея,
Темный дуб склонялся и шумел.
Michał Lermontow 1841
Kroczę znów samotną moją drogą
Kroczę znów samotną moją drogą;
We mgle lśni krzemienny twardy szlak.
Pusta ziemia przysłuchuje się Bogu,
I podaje gwiazda gwieździe znak.
Tam, w niebiosach, cuda tryumfują,
Tu w niebieskim blasku ziemia śpi.
Na cóż czekam, czegoż ja żałuję?
Tak boleśnie i tak trudno mi!...
Nie mam na co czekać w życiu moim,
Wcale nie żal mi minionych lat.
Szukam jeno woli i spokoju!
Chciałbym ciszy, zasnąć byłbym rad!
Lecz nie tamtym zimnym snem mogiły -
Chciałbym zasnąć, ale w takim śnie,
By drzemały w piersi życia siły,
By oddychać lekko było mnie.
Aby cały dzień piosenką rzewną
I noc całą słodki głos by brzmiał,
Aby dąb zielony wstał nade mną
I, szumiący, liśćmi ze mną grał.
tłumaczenie: Anatol Niechaj (2009)