Życie - po Śmierci

Rozważania filozoficzne, rozmowy na temat religii, systemie wierzeń i praktyk.

Nieprzeczytany postautor: kasta » 2007-06-05, 21:31

ok!
ale ,ale nie napisalas ani slowa na temat-co myslisz o smierci?????czyzby unikanie ;) albo mi sie wydaje....hehhehhheh
Awatar użytkownika
kasta
wapniak
 
Posty: 11239
Rejestracja: 2007-05-25, 00:33
Lokalizacja: zielona Wyspa

Nieprzeczytany postautor: kasta » 2007-06-06, 01:38

to dobrze ze ci sie przypomnialo-przyjaciol trzeba szanowac ;)
mnie tez bylo smutno jak to pisalam.....
w takich tematach zawsze sie robi smutno./lepiej-chwila zadumy nad przemijaniem i kruchoscia zycia....mahniowa godzina....
:buzi:
Awatar użytkownika
kasta
wapniak
 
Posty: 11239
Rejestracja: 2007-05-25, 00:33
Lokalizacja: zielona Wyspa

Nieprzeczytany postautor: Agnieszka » 2007-06-06, 05:10

macie racje kolezanki...
trzeba w ogole szanowac innych...
i cieszyc sie zyciem, ludzmi...
poki sa...
ja nadal ciagle trace czas...
moze kiedys zmadrzeje?
Awatar użytkownika
Agnieszka
wapniak
 
Posty: 1248
Rejestracja: 2007-05-14, 13:26
Lokalizacja: Bydgoszcz

Nieprzeczytany postautor: kasta » 2007-06-06, 12:49

nastepna -sentenca-spieszmy sie kochac........./j.t
bardzo prawdziwa-dobrze pamietac ze nie tylko czekamy na ksiecia z bajki ;) /swojej wlasnej ale tez mamy przyjaciol-tych trzeba szanowc
nie wydaje mi sie zebys ,,,tracila czas... :!: :!?: :-P
...ale warto....to cytat z echooo-zatrzymac sie na chwile-bo nic wartosciowego mnie nie dgoni!
ja zatrzymuje sie zawsze na chwile...od casu do czasu,zeby zadzwonic ..odwiedzic...zobaczyc....a czasem sie -nie odzywam-zeby uslyszec-co u cieie-nie odzywasz sie?wszystko ok? :-)

ps.wczoraj widzialam zabe w ogrodze nocna pora.......nie calwalam...ale nie powiem-mysl taka mnie naszla przez chwile ;) :C:


wydaje mi sie-ze ,Agnieszko-wiekszosc tak ma ,ze jak mysli o przemijaniu-stwierdza-zycie przecieka mi przez palce -nie wydajemi sie zeby to byla prawda-poprostu nie usiadlas nigdy zeby sie zastanowic na spokojnie-Czego juz dokonalam?????
Awatar użytkownika
kasta
wapniak
 
Posty: 11239
Rejestracja: 2007-05-25, 00:33
Lokalizacja: zielona Wyspa

Nieprzeczytany postautor: Grazia.K » 2007-06-09, 10:33

Tak kochajmy ludzi bo tak szybko odchodza.....Ja takze wiele razy mialam stycznosc ze smiercia-w poprzedniej pracy i w zyciu osobistym...Wiem co to znaczy trzymac za reke kogos kto odchodzi.Nigdy nie bylo to dla mnie latwe,zawsze to odczucie o przemijaniu...i niesamowita bazsilnosc....
Awatar użytkownika
Grazia.K
wapniak
 
Posty: 13710
Rejestracja: 2007-05-17, 19:59
Lokalizacja: Londyn

Nieprzeczytany postautor: Agnieszka » 2007-06-09, 10:43

Grazia.K pisze:Tak kochajmy ludzi bo tak szybko odchodza.....Ja takze wiele razy mialam stycznosc ze smiercia-w poprzedniej pracy i w zyciu osobistym...Wiem co to znaczy trzymac za reke kogos kto odchodzi.Nigdy nie bylo to dla mnie latwe,zawsze to odczucie o przemijaniu...i niesamowita bazsilnosc....


bezsilnosc jest najgorsza...
tez to przezylam....
a najgorzej gdy bliska osoba cierpi..
nie wiedzialam juz o co sie modlic ....
o szybka smierc ...bez meki...czy o zycie....
Awatar użytkownika
Agnieszka
wapniak
 
Posty: 1248
Rejestracja: 2007-05-14, 13:26
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Życie - po Śmierci

Nieprzeczytany postautor: albern » 2007-06-30, 17:19

Boss pisze:Życie po śmieci...
Iluż filozofów podejmowało ten temat...
A jaki jest Wasz - poglad na te sprawy ??


To nie jest sprawa filozofow,to jest sprawa rozumienia zycia na ziemi.
Owszem filozofia,ale filozofia tego nie rozwiaze,juz predzej matematyka ,fizyka i chemia,bilogia .
Jatez wiem na wlasnej skorze jak to jest i dzieki temu jestem innym czlowiekiem,ale nie poprzestalem natym ze zajrzalem na chwile do nieba, albo do czasca jak kto woli,tylko od tamtego czasu,kazdego dnia szukam dowodow i argumentow ,ktore pozwola zrozumiec ,nie tylko nam wybranym :-D ale ica wielu tym co z tego powdu, ze tylko wierza wjedno zycie
gnaja cala przyszlosc dla pokolen ,.....
Kto wierzy ze : jutro moze umrzec, robi dlugi,kto wierzy ze umrze za tydzien troszczy sie o siebie,kto umie sobie wyobrazic ze zyje trzy miesiace,ma dom z kartona, kto umie sobie wyobrazizic,ze zyje rok zwiedza swiat,kto umie sobie wyobrazic, ze zyje dziesiec lat
podejmuje prace ,kto umie sobie wyobrazic ze zyc bedzie 50 lat, buduje dom,kto umie sobie wyobrazic,ze zyc bedzie nastepnych setki wcielen,zmienia ludzi na lepszych.
Kto pojmuje ze narodziny jego duszy maja poczatek w atomie wodoru,a koncza sie boskoscia,pracuje kazdego dnia nad rozwojem,szukajac tych ,ktorzy juz umieja zrozumiec jego i pierwsze strukury w chaosie.
Trudny temat, ale skoro tu same wapniaki , to moze byc ciekawie.
Czesto zadaje sobie pytanie jak to sie dzieje ,ze katolicy tak dokladnie wiedza co jest po zyciu,a zaden nie interesuje sie co bylo przed jego zyciem ;) :C:
"Nie szukaj powodow aby cos zrobic, poprostu daj upust swojej energii. Dziel sie z innymi ale nie handluj, nie rob interesow. Rozdawaj, bo posiadasz. Niebo nie jest dla handlarzy. Niebo jest dla tych, ktorzy umieja delektowac sie zyciem."
Awatar użytkownika
albern
wapniak
 
Posty: 85
Rejestracja: 2007-06-17, 18:18
Lokalizacja: Szwardzwald

Nieprzeczytany postautor: jo-anna » 2007-06-30, 18:10

albern pisze:Czesto zadaje sobie pytanie jak to sie dzieje ,ze katolicy tak dokladnie wiedza co jest po zyciu,a zaden nie interesuje sie co bylo przed jego zyciem
pewnie było inne życie i tak sobie myślę że jak sobie zasłużyłam w poprzednim zyciu tak mam teraz. A że zmarli nie odchodzą w nicość wiem na przykładzie mojego ojca. A było to tak: 3-go dnia po jego smierci stanął w drzwiach mojego domu tak nienaturalnie wysoki i usmiechał się, zapytalam "gdzie teraz jesteś?" ale on nic nie odpowiedzial tylko nadal sie usmiechał, ponownie zapytalam jak tam jest? ale odpowiedzi nie było, zapytalam więc "nie możesz powiedzieć?" i wtedy pokiwał potakująco głową. Zniknął a ja uświadomiłam sobie że nie śpię. Nie bałam się, cieszyłam się że jest zadowolony, ale po kilku miesiącach przyśnił mi się że bardzo cierpi.
Lubię rozważać ten temat, czytałam "Życie po zyciu" "Życie po śmierci" itp Ciekawe i zastanawiające.
spokoju, radości
uśmiechu, miłości
i aby codziennie z rana
była przy tobie
osoba kochana
Awatar użytkownika
jo-anna
wapniak
 
Posty: 240
Rejestracja: 2007-06-16, 17:55

Nieprzeczytany postautor: barbarelka60 » 2007-06-30, 20:08

jo-anna pisze:zmarli nie odchodzą w nicość

Pozostającym , z tą filozofią łatwiej żyć.
Mój ojciec był głuchoniemy(wada nabyta w czasie wypadku) W tamtych ,zamierzchłych czasach i w dodatku na wsi nie było dla takich dzieci
szkół,więc język migowy stworzył sobie sam.Pamiętam ,że wszystkie moje modlitwy,jako dziecka,to były prośby o przywrócenie mu słuchu.Pamiętam też mój smutek,kiedy widziałam jego rozżalony wzrok,wodzący po ustach mówiących.
I w kilka dni po śmierci ( nie wiem sen to czy jawa)usłyszałam swoje imię wyraźnie przez niego wypowiedziane B A R B A R A .Zrozumiałam - aha jest mu tam dobrze,nie musi już mówić , słyszeć .Wszystko już wie.
Byli tacy co rodzili się
Byli tacy co umierali
Byli też i tacy,którym to było mało.
barbarelka60
wapniak
 
Posty: 182
Rejestracja: 2007-06-02, 19:18
Lokalizacja: śląskie

Nieprzeczytany postautor: Grazia.K » 2007-06-30, 20:22

Czyli cos w co i ja wierze potwierdza sie w waszych opowiesciach...cos w tym jest :?:
Awatar użytkownika
Grazia.K
wapniak
 
Posty: 13710
Rejestracja: 2007-05-17, 19:59
Lokalizacja: Londyn

Nieprzeczytany postautor: Lokata » 2007-06-30, 21:14

Jestem tą "wątpiącą", a jednak w najcięższych i wydawałoby się bez wyjścia sytuacjach, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że moja nieżyjąca matka nade mną czuwa i w jakiś cudowny sposób kieruje działaniami innych ludzi, którzy mi w najróżniejszy sposób pomagają tak, że cudem udaje mi się z nich wybrnąć. Więc może przyjdzie taki moment, że dana mi będzie wiara? Mam taką nadzieję, bo łatwiej jest się starzeć wierząc, że smierć nie jest absolutnym końcem...
Lokata
wapniak
 
Posty: 4428
Rejestracja: 2007-06-15, 16:17

Nieprzeczytany postautor: pitpiter » 2007-06-30, 22:14

ja nigdy na powaznie nie zastanowialem sie co bylo przed moim urodzeniem i co bedzie po smierci... zycie - to cud natury ktory dostalem przy urodzeniu i ja krocze po nim , staram sie delektowac kazda chwila ... duzo czasu mi zeszlo na to zeby przestac grysc siebie za przeszlosc albo martwic sie przyszloscia , lecz cieszyc sie tym co otacza , czerpac radosc z tego ze jestem , jestem tu i teraz..
pitpiter
wapniak
 
Posty: 295
Rejestracja: 2007-06-05, 06:20

Poprzednia

Wróć do Religia i filozofia

 


Podobne tematy Statystyki Ostatni post

Życie przed życiem

autor: Vap_niaczka » 2009-03-26, 22:28

Odpowiedzi: 13

Odsłony: 1836

2014-04-01, 00:02

autor: femme Wyświetl najnowszy post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

cron