wkurzylam sie po-marcowo na nagminne chlposkie

gadanie
a po co kwiatki zwiedna....
a nie wystarczy-dobrze zrobic i bedzie....
komunistyczne swieto.....
a kiedy bedzie nasz dzien.........etc.....
uwazam ze jestesmy ciagle dyskryminowane,w mentalnosci meszczyzn niema wlasciwie takiego okreslenia jak-Kobieta
jest zona kochanka sa te "porzadne "i te "dziwki"-zadna z tej kategori nie jest sznowana i traktowana "po kobiecemu"
oczekuje od meszczyzn ze bede traktowana z szacunkem bez ciaglego upominania i przypominania
bede sznowana za swoje wybory-jesli zechce byc kura domowa-to bede
generalnie chodzi mi o to ze meszczyzni oceniaja kobiety w ten sam sposob jak kolegow meszczyzn........jezeli meszczyzna lubi "domowe zajecia"-to robi z tego tajemnice/bo jak sie koledzy dowiedza-to powiedza-ale c....z ciebie.....
i w ten sam sposob-kobieta ktora lubi to samo-nie zasluguje na nalezny jej szacunek-bo swiadomosci wiekszosci meszczyzn-sama czunnosc jest -malo warta
zdarzaja sie wyjatki/generalizuje tutaj-zeby bylo czytelne o co chodzi.......
a tak na marginesie-wlasciwie sama nie jestem pewna-JAK WLASCIWIE MAM BYC TRAKTOWANA.....