autor: Grześ » 2009-04-19, 00:09
no pewnie
jest tylko jeden problem, a opiszę go w sposób nieco zabawny:
"
Po pracowitej nocy zmęczona Komarzyca
wracała do domu. Marzyła tylko o
jednym: Przysiąść w spokoju i
przetrawić krwistą kolację, za którą
musiała się tyle nalatać.
Pracowity Kornik rył kolejne tunele i
drążył przez cały dzień. Zleceń
napływało mnóstwo, nie miał nawet
chwili wytchnienia. Postanowił zrobić
sobie przerwę na papierosa i wyszedł
na zewnątrz.
I wtedy się spotkali. Kornik patrzył
na ponętne ciało Komarzycy, a ta,
obrzucała zaciekawionym spojrzeniem
jego muskularne ciało - Bzzz
bzzz... - szepnęła Komarzyca. - Bezy
bezy - odparł Kornik. To była miłość
od pierwszego bzyknięcia. Kochali się
jak szaleni, nie przejmując się
niczym.
Plotka z szybkością błyskawicy
rozeszła się po łące. I wtedy zaczęły
się trudności. Świat stanął im naprzeciw.
Postanowili zalegalizować
związek.Rodziny odwróciły się od nich,
a znajomi nie chcieli już ich
znać. Zostali wyklęci, odrzuceni od
reszty społeczeństwa.
Niedługo pózniej urodziło się
dziecko... Potwór zrodzony z
krwiopijcy Komarzycy i niestrudzonego drążyciela
Kornika. Poczwara, przed którą
wszyscy będą uciekać. - Dziecko, które
tylko rodzice będą kochać... Z
kołyski swymi złośliwymi oczkami
spoglądał na rodziców... Tak narodził
się
..... KOMORNIK!"