Małżonek

Luźne rozmowy na różne tematy nie pasujące do pozostałych działów

Małżonek

Nieprzeczytany postautor: Modliszka » 2007-05-13, 23:59

... a co myslicie nt. przyzwyczajenia sie do swojego partnera... czesto slyszy sie takie opinie "ja juz sie przyzwyczailam do swojego meza/zony". Co myslicie na ten temat ?
Awatar użytkownika
Modliszka
wapniak
 
Posty: 58
Rejestracja: 2007-05-12, 19:14
Lokalizacja: Trójmiasto

Nieprzeczytany postautor: Mirek » 2007-05-14, 02:23

Brrrr, jak slysze, ze ktos pisze o czyms takim - jak przyzwyczajenie w zwiazku, to mi sie przyslowiowy noz w kieszeni otwiera ! Przyzwyczajenie - od razu kojarzy mi sie z takimi sprawami jak: ulubione kapcie, ulubiony kubek, ksiazka...ale nigdy z zywym czlowiekiem...
i nie dam sie tu w zadnej mierze - przekonac do tego, ze mozna byc w zwizku "przyzwyczajonym"...
Awatar użytkownika
Mirek
wapniak
 
Posty: 103
Rejestracja: 2007-05-09, 21:31
Lokalizacja: znad morza

Nieprzeczytany postautor: Beata » 2007-05-15, 22:23

u mnie - niestety wszystko opiera sie na przyzwyczajeniu i rutynie. coz - widac - tak mi jest juz przeznaczone.
Awatar użytkownika
Beata
wapniak
 
Posty: 114
Rejestracja: 2007-05-09, 21:21
Lokalizacja: Miasto Pierników

Nieprzeczytany postautor: Agnieszka » 2007-05-17, 20:55

mysle ze to raczej strach...
wiemy co mamy a boimy sie czy nie bedzie gorzej ....boimy sie reakcji otoczenia...
tego co ludzie powiedza...
czasami boimy sie samych siebie...
wiec wolimy nic nie zmieniac.....
i tak trwac....
czesto powielamy schematy zycia czy zachowan swoich rodzicow....
Awatar użytkownika
Agnieszka
wapniak
 
Posty: 1248
Rejestracja: 2007-05-14, 13:26
Lokalizacja: Bydgoszcz

Nieprzeczytany postautor: Grazia.K » 2007-05-19, 21:00

Dobry zwiazek to taki ktory ciagle niesie cos nowego,a wiec nie moze byc mowy o pprzyzwyczajeniu.Nostalgia zabija nawet najlepsze zwiazki.Wiec Panie i Panowie do dziela- nie pozwolcie sie zaszufladkowac!!!!!!
Awatar użytkownika
Grazia.K
wapniak
 
Posty: 13710
Rejestracja: 2007-05-17, 19:59
Lokalizacja: Londyn

Nieprzeczytany postautor: Boss » 2007-05-21, 01:21

Grazia.K -- BRAWO !!! -- dokładnie -- tak samo myślę -- i chba nikt nie jest w stanie mnie przekonać, że jest inaczej !!!

Przyzwyczajanie się - jest - typowym - początkiem - końca !!!
Awatar użytkownika
Boss
Administrator
 
Posty: 1004
Rejestracja: 2007-05-08, 22:04
Lokalizacja: All Over The World

Nieprzeczytany postautor: Marta M » 2007-05-23, 02:45

aby zwiazek mogl funkcjonowac, trzeba o niego dbac, podlewac, jak roslinke, jak z roslinka rozmawiac, kochac... ( ja to robie ).
Awatar użytkownika
Marta M
wapniak
 
Posty: 18
Rejestracja: 2007-05-22, 23:12
Lokalizacja: Malbork

Nieprzeczytany postautor: Agnieszka » 2007-05-23, 07:07

Marta M pisze:aby zwiazek mogl funkcjonowac, trzeba o niego dbac, podlewac, jak roslinke, jak z roslinka rozmawiac, kochac... ( ja to robie ).


rozmawiac...masz racje ...to bardzo ..bardzo wazne...
Awatar użytkownika
Agnieszka
wapniak
 
Posty: 1248
Rejestracja: 2007-05-14, 13:26
Lokalizacja: Bydgoszcz

Nieprzeczytany postautor: Agnieszka » 2007-05-23, 13:23

echoooo pisze:A jak to się ma do praktyki. Bo to wszystko teoria. Gdyby to wszystko było takie proste i opierało się wyłącznie na rozmowach, to żaden związek by się nie rozpadł. Ciągle rozmawiamy o tym, co by było, a nie o tym, co jest. Skoro z teorii jesteśmy tacy obkuci, to, czemu w śród nas tylu samotnych ludzi?


duzo w tym prawdy...
ale trzeba tez umiec - podkreslam - umiec rozmawiac szczerze....
rozmawiac a nie monologowac..
brac pod uwage argumenty partnera...
umiec przyznac sie do bledu...
potrzebne sa kompromisy....
:-)
Awatar użytkownika
Agnieszka
wapniak
 
Posty: 1248
Rejestracja: 2007-05-14, 13:26
Lokalizacja: Bydgoszcz

Nieprzeczytany postautor: Agnieszka » 2007-05-23, 13:51

echoooo pisze:Agnieszko, ja psychologii nie kończyłam. Kieruję się wyłącznie instynktem. Gdzie mam nabyć owych umiejętności? I dalej teoria. Rozmowy niewiele dają, albo dają na krótko.


ja tez nie konczylam psychologii....
nauczyc sie niestety nie da...i chyba kazdy z nas to ma..ze uczymy sie na wlasnych bledach.... :-)
Awatar użytkownika
Agnieszka
wapniak
 
Posty: 1248
Rejestracja: 2007-05-14, 13:26
Lokalizacja: Bydgoszcz

Nieprzeczytany postautor: Krzysztof » 2007-05-23, 21:18

echoooo pisze:A jak to się ma do praktyki. Bo to wszystko teoria. Gdyby to wszystko było takie proste i opierało się wyłącznie na rozmowach, to żaden związek by się nie rozpadł. Ciągle rozmawiamy o tym, co by było, a nie o tym, co jest. Skoro z teorii jesteśmy tacy obkuci, to, czemu w śród nas tylu samotnych ludzi?


odpowiedz - jest stosunkowo - prosta - przytoczę to przykład - Czy najlepszy nawet dyrygent, prowadzący calą orkiestrę, robiąc to fantastycznie, wiedzac, kiedy i jak - ktory instrument winien zabrzmiec, musi byc koniecznie wirtuaozem wszystkich instrumentów..??
Zazwyczaj - umie grać - i to przeciętnie - na jednym..
Awatar użytkownika
Krzysztof
wapniak
 
Posty: 29
Rejestracja: 2007-05-09, 22:25
Lokalizacja: North of Poland

Nieprzeczytany postautor: Boss » 2007-05-30, 01:54

Krzysztof, a TY na czym grywasz..??
Awatar użytkownika
Boss
Administrator
 
Posty: 1004
Rejestracja: 2007-05-08, 22:04
Lokalizacja: All Over The World

Nieprzeczytany postautor: kasta » 2007-05-30, 19:28

w zasadzie w tym temacie -przyzwyczajenia-nie mam nic do powiezenia
zwyczajnie nie zdazylam sie przyzwyczac
moj ukochany byl uprzejm zostawic mnie jakies 15 lat temu,za trudno mu bylo.....
cora mialaepilepsje pourazowa-powypadku,syn-tgz-spastyczny skurcz oskrzelipo ludzku-przwracas sie..byle kiedy i przestawal oddychac-na dlugo....najmlodza miala 2 lata-cala zdrowa :jupii:
wiec jakos -przyjelam do wiadomosci-i nie mialam za bardzo czasu sie nad tym zastanawiac :C:
Awatar użytkownika
kasta
wapniak
 
Posty: 11240
Rejestracja: 2007-05-25, 00:33
Lokalizacja: zielona Wyspa

Nieprzeczytany postautor: kasta » 2007-05-30, 19:56

napracowalam sie okrutnie :-D
dzieci bajka-z czystym sumieniem moge sobie /i inni tez mi mowia-dobrze wychowane
ps moja najstarsza-punkim byla ideologiczne-heheheheheheh takim z czubem
w szkole sredniej-miala opinie-niezalezna kbieta o wybitnym umyse...hehhee
moja krew :-D

troche =za mna,ale jestem z tego dmna

nic mnie nie przesraszy-mam dzieci taki napis widzialam na koszulce....chyba sobie kupie taka... ;)


kasta pisze:ps.s
jak pisze dobrze-nie znaczy grzeczne-takie ktore sa dobrymi ludzmi i potrafia sobie dawac rade w zyciu
sa narawde-wyjatkowi:):):)zreszta ich zycie swiadczy o nich
teraz-wyfrunely-mnie tez wychpnely-teraz mamo-jest jest czas dla ciebie,caly zas bylas dla nas,i jestes,pozwolilas nam dorosnac-teraz zajmij sie soba :-D :-D :-D
i tak zrobilam....
Ostatnio zmieniony 2007-05-30, 20:21 przez kasta, łącznie zmieniany 1 raz
Awatar użytkownika
kasta
wapniak
 
Posty: 11240
Rejestracja: 2007-05-25, 00:33
Lokalizacja: zielona Wyspa

Re: Małżonek

Nieprzeczytany postautor: Lokata » 2007-06-17, 11:20

Modliszka pisze:... a co myslicie nt. przyzwyczajenia sie do swojego partnera... czesto slyszy sie takie opinie "ja juz sie przyzwyczailam do swojego meza/zony". Co myslicie na ten temat ?


Nic nie mam przeciw przyzwyczajeniu, to przecież normalne po jakimś czasie i nie musi oznaczać negatywu, jeśli komuś ten stan NAPRAWDĘ odpowiada. Gorzej, jeśli godzimy się z nim dla wygody, lub z obawą przed zmianą...
Lokata
wapniak
 
Posty: 4428
Rejestracja: 2007-06-15, 16:17

Następna

Wróć do Luźne rozmowy

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości